Martin: „Marco był szybszy ode mnie”

Marco Bezzecchi zdominował wyścig o GP Włoch, przerywając serię bez zwycięstwa w niedzielę. Kierowca fabryczny Aprilii ma na koncie już cztery wygrane w głównych zmaganiach. Pełen podziwu wobec postawy swojego zespołowego partnera jest Jorge Martin. Wicelider punktacji podkreśla, że „Bez” był szybszy od niego na Mugello. Teraz celem jest analiza jego osiągów.

Sobotni sprint po raz kolejny nie poszedł Marco. Włoch popełnił błąd na starcie. Ponadto dobrał niewłaściwe ogumienie. Wykorzystał to Martin, który zajął drugie miejsce. Musiał jednak uznać wyższość Raula Fernandeza.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W wyścigu głównym Marco nie pozostawił jednak złudzeń rywalom. Jorge wystartował lepiej od Włocha, jednak MB72 szybko odebrał mu pozycję lidera. Po tym, jak obaj kierowcy Aprilii wyprzedzili Pecco Bagnaię, „Martinator” próbował gonić Włocha. „Bez” był jednak poza zasięgiem Hiszpana, ostatecznie przecinając linię mety ponad 3,5 sekundy przed JM89!

Mistrz Świata MotoGP z 2024 roku przyznał, że jest zadowolony z drugiej lokaty. Nie czuł się bowiem w pełni komfortowo na motocyklu: „Są obszary, w których muszę się poprawić. Marco jest szybszy od nas. Myślę, że dzisiejszy wyścig nie był idealny, biorąc pod uwagę motocykl. Miałem problemy w niektórych miejscach. Ale i tak udało mi się zająć drugie miejsce”.

Kiedy Jorge zdołał wyprzedzić Bagnaię, próbował gonić Marco. Włoch, niesiony dopingiem swoich rodaków, był jednak za szybki dla Hiszpana: Kiedy wyprzedziłem Pecco, myślałem o szansie na dogonienie Marco, ale on miał dziś o jeden bieg więcej ode mnie. Mugello dla Włochów jest naprawdę wyjątkowe i myślę, że ta niesamowita publiczność pomogła mu dziś wygrać”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W ocenie Martina prawdopodobnie zbyt zachowawczo obchodził się z oponami. Tu widzi m.in. przewagę „Beza”: „Zwykle w Ducati dbałem o opony, a to pomagało mi pod koniec wyścigu. Wydaje mi się, że Marco zawsze bardziej atakuje i to mu służy. Fizycznie było mi naprawdę ciężko. Musiałem sobie radzić z kondycją fizyczną”.

Postawa Bezzecchiego motywuje „Martinatora” do poprawy. Hiszpan stawia sobie za cel analizę danych zespołowego partnera: Ale tak czy inaczej, Marco jest moją motywacją, dzięki swojej szybkości. To pomaga mi poprawić moją jazdę. Nieustannie doskonalić swoją osobę. Zawsze będę starał się pokonać mojego kolegę z zespołu”.

Jorge Martin traci 17. pkt do Marco Bezzecchiego. Już w najbliższy weekend kolejne Grand Prix, tym razem na torze Balaton Park na Węgrzech.

Źródło: motogp.com

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button