Melandri: „Nie byłbym zaskoczony emeryturą Marqueza”
Marc Marquez w tym roku może wywalczyć dziesiąte Mistrzostwo Świata, w tym ósme w MotoGP. Dzięki temu wyrównałby osiągnięcie legendarnego Giacomo Agostiniego. Presja na Hiszpanie jest duża, gdyż może to być jedna z ostatnich szans na osiągnięcie tego wybitnego wyczynu. Przyszły sezon to „wielka niewiadoma” przez rewolucję techniczną. Wiele również wskazuje na to, że jego nowym zespołowym partnerem może zostać Pedro Acosta, wschodząca gwiazda kategorii królewskiej. Marco Melandri, były czołowy zawodnik Grand Prix, nie zdziwiłby się, gdyby MM93 zakończył karierę po tym sukcesie.
Początek sezonu 2026 pokazuje jednak, że droga do ósmego tytułu w MotoGP nie będzie „usłana różami”. Marquez ani razu nie znalazł się na podium w niedzielnym wyścigu! W konsekwencji zajmuje dopiero 5. miejsce w tabeli, tracąc aż 36. pkt do prowadzącego Marco Bezzecchiego, triumfatora wszystkich trzech Grand Prix!
Powrót do standardowej specyfikacji opon Michelin podczas GP Stanów Zjednoczonych potwierdził, że Aprilia jest obecnie najlepszym motocyklem w stawce. Sam Marc również nie jest w optymalnej formie, o czym sam mówi. W wywiadzie dla moto.it Andrea Dovizioso stwierdził, że problemy fizyczne Hiszpana są poważniejsze, niż sądzono. MM93 nie chce jednak zganiać tylko na swoje zdrowie.
MM93 powrócił do rywalizacji po skomplikowanej kontuzji prawego ramienia, której nabawił się podczas GP Indonezji. I choćby każdy zaklinał rzeczywistość, to nawet po stylu jazdy Marca widać, że odczuł skutki urazu i dłuższej przerwy od ścigania. Hiszpan korzysta nawet z pakietu aerodynamicznego, który był wykorzystywany w 2024 roku. Wszystko przez zbyt wymagające przeciążenia, generowane przez tegoroczny zestaw poprawek.
To wszystko może sprawić, że sam Marquez może zdecydować się na zakończenie kariery, jeżeli tylko zdołałby „wyrwać” tytuł rywalom. Już ubiegłoroczna batalia wymagała od Marca nie tylko ogromnego zaangażowania fizycznego, ale i psychicznego.
Na ten temat wypowiedział się Marco Melandri: „Marc pozostaje najbardziej wszechstronnym kierowcą, nawet jeśli jest mniej dynamiczny, niż w zeszłym roku. Myślę, że bardziej niż kontuzja, to wysiłek psychiczny potrzebny do odzyskania tytułu odcisnął swoje piętno. W mojej ocenie dał z siebie aż 110% w 2025 roku. Pozostaje faworytem, ale jeśli Marco Bezzecchi dobrze sobie poradzi, może poważnie włączyć się do walki”.
Udzielając wywiadu gpone.com, Melandri nie zdziwiłby się, gdyby Marc zakończył karierę po wywalczeniu dziesiątego tytułu MMŚ: „Gdyby Marquez zdobył tytuł, mógłby nawet zdecydować się na zakończenie kariery po zakończeniu tego sezonu. Tak to widzę. Nie zdziwiłbym się, gdyby zrezygnował po zdobyciu dziesiątego tytułu Grand Prix”.
Europejskie Grand Prix odpowiedzą nam na pytanie, czy Marc Marquez będzie w stanie wywalczyć ósme Mistrzostwo Świata MotoGP i dziesiąte ogółem. Jeżeli dokonałby tego, z pewnością mógłby rozważyć emeryturę. Do Ducati ma bowiem przyjść Pedro Acosta, wschodząca gwiazda wyścigów motocyklowych. Ponadto Hiszpan ma za sobą wiele skomplikowanych kontuzji i operacji, a wiek również nie działa na jego korzyść. Sezon 2027 to również „wielka niewiadoma” – równie dobrze Ducati może spaść osiągami do środka stawki. Najbliższe miesiące powinny nam dać odpowiedzi na nurtujące pytania.
Źródło: gpone.com




tylko że ten dziesiąty tytuł w sytuacji gdzie Ducati tylko nieznacznie przewyższa Aprillię jest mocno wątpliwy. Bez i Martin są zbyt mocni w tym sezonie. i nawet KTM w rękach Acosty jest dla MM93 problemem .