Moreira po debiucie w MotoGP: „Musimy być szaleni!”
Diogo Moreira ma za sobą debiut w MotoGP. Brazylijczyk po pierwszych trzech wyścigach sezonu 2026 ma na koncie dziewięć punktów. Co ciekawe, w każdym niedzielnym starcie linię mety przekraczał na trzynastym miejscu. Kierowca LCR Honda podzielił się wrażeniami po „dziewiczych” weekendach w królewskiej klasie.
W wywiadzie udzielonym portalowi motogp.com tak określił świat klasy królewskiej: „MotoGP to zupełnie inny świat, porównywalny z grą w piłkę nożną czy koszykówkę. Nie da się tego porównać z niczym innym. Jest mnóstwo adrenaliny. Ale dla mnie adrenalina to najlepsze uczucie na świecie”.
Moreira podkreśla, że pierwszy wyjazd na tor motocyklem MotoGP był dla niego ogromnym przeżyciem, a zarazem niezwykle wymagającym doświadczeniem: „Kiedy pierwszy raz wyjechałem na tor motocyklem MotoGP, emocje i odczucia były niezwykle trudne do opanowania. Mój umysł i ciało nie były przygotowane na taką prędkość”.
Diogo ma świadomość, że trzeba mieć w sobie „nutkę szaleństwa”, aby móc prowadzić tak zaawansowany technologicznie motocykl: „Musimy być szaleni, bo inaczej nie będziemy w stanie robić tego, co robimy. 340 km/h na prostych, każde okrążenie w tym samym tempie. Musimy ciągle cisnąć, a kiedy się wywrócimy, musimy zapomnieć i spróbować ponownie. Powiedziałbym więc, że jesteśmy superszaleni!”.
21-latek ponownie miał okazję wspomnieć swoje początki w wyścigach motocyklowych. Brazylijczyk musiał bowiem bardzo wcześnie opuścić rodzinne strony, aby rozwijać zawodową karierę sportową: „Przyjechaliśmy do Europy z moim ojcem, kiedy miałem mniej więcej 12. lat. Trudno było przerwać to życie i przenieść się do innego świata. Ale myślę, że to było dla nas bardzo dobre, ponieważ przyjazd do Europy i oglądanie oraz trenowanie ze wszystkimi zawodnikami MotoGP było bardzo dobre. Wiele przez ten czas się nauczyłem. Całe życie o tym marzyłem i w końcu zostałem zawodnikiem MotoGP!”.
Diogo Moreira z dorobkiem dziewięciu punktów zajmuje 16. miejsce w klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP.
Źródło: motogp.com




Mam nadzieję że chłopak jeszcze pokaże na co go stać. Żeby tylko miał odpowiednie moto to może zabłysnąć bo ma naturalny talent
@MoimZdaniem no tylko że nie wszyscy mają takie szczęście że po awansie z Moto 2 do Moto GP trafiają na topowy sprzęt w fabrycznym teamie. Wielu niestety musi udowadniać swój talent na słabych lub średnich motocyklach w satelickich zespołach często bezpowrotnie marnójac najlepsze lata.