Home / MotoGP / OFICJALNIE: Marco Bezzecchi na fabrycznej Aprilii od sezonu 2025!

OFICJALNIE: Marco Bezzecchi na fabrycznej Aprilii od sezonu 2025!

Po raz kolejny plotki okazały się prawdziwe! Marco Bezzecchi dołączy w przyszłym sezonie do Jorge Martina w fabrycznym zespole Aprilii! Podobnie jak Hiszpan, Bez podpisał z marką z Noale wieloletnią umowę, która ma mu zapewnić motocykl, dający możliwość walki o mistrzostwo świata. #72 będzie pierwszym Włochem jeżdżącym pełnoetatowo na Aprilii od Lorenzo Savadoriego, który w połowie 2021 roku oddał miejsce Maverickowi Vinalesowi. To oznacza całkowicie nowy start dla Aprilii, która w końcu będzie chciała włączyć się do regularnej walki o najwyższe cele.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Odkąd Bezzecchi pojawił się w klasie królewskiej w 2022 roku, zdążył uzbierać już 9 podiów i 3 zwycięstwa w wyścigach Grand Prix, na drodze do 3. miejsca w klasyfikacji mistrzostw w sezonie 2023. Ten rok jest dla Beza nieco trudniejszy; nie był w stanie zaadaptować się do Ducati GP23, w zespole Valentino Rossiego. Jednak wyniki z zeszłego sezonu pokazują, że Marco jest w stanie złożyć w całość naprawdę solidną kampanię, a mając w przyszłym roku fabryczne wsparcie, już można go stawiać w roli jednego z wielu kandydatów, do walki o tytuł.

Massimo Rivola, szef zespołu Aprilii„Witamy na pokładzie jednego z najlepszych włoskich talentów, który pokazał swoją wartość od swojego debiutu w niższych kategoriach, a zwłaszcza w zeszłym roku w MotoGP – znakomitymi występami, a nawet odnosząc zwycięstwa z dużą przewagą. Nie możemy się doczekać przyjęcia Beza w Noale; połączenie włoskiego motocykla z włoskim zawodnikiem jest niezwykle ekscytujące, ale jeszcze bardziej ekscytujący jest duet zawodników, który zostanie utworzony z Jorge. Jesteśmy naprawdę zadowoleni z naszego składu na rok 2025. Martin i Bezzecchi byli naszym pierwszym wyborem ze względu na ich wiek, talent, twardy charakter i determinację. Dzięki nim możemy napisać nowy, ważny rozdział w historii Aprilia Racing.”

Źródło: motogp.com

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Maciej Marcinkowski

2007 | kontakt: [email protected]

komentarzy 31

  1. I zobaczcie jak to jest. Jak Marquez przechodził do Gresini to mówiło się że tak na prawdę to bardziej on potrzebuje Ducati niż Ducati jego, bo mają super motocykl i wielu utalentowanych zawodników z przyszłością i potencjałem na fabryke. A tym czasem, jeszcze nie minęło pół sezonu i okazuje się że to ten niby zbędny MM93 ląduje się w fabryce, a z Ducati opuszczająbci wszyscy którzy mieli być dla niego konkurencją. No nie powiem Ducati gra va banque, czy to się opłaci zobaczymy, bo teraz poza fabrycznymi kierowcami to tam za bardzo nie ma kto dobry jeździć. Nie wiadomo jak będzie to funkcjonować na lini Peco vs Marc, czy nie popsuje to dobrze funkcjonującego projektu… ale równie dobrze może się okazać że Bagnaia i Marquez będą na zmiane wygrywać wyścigi i tytuły. Dla nas kibiców to na pewno ciekawe transfery ponieważ teraz również pozostali mają zawodników którzy potrafią wygrywać.

  2. Przynajmniej dostał fabrykę. W Ducati nie miał na to szans. W Aprilii ma bardzo mocnego kolegę w zespole i lepszy sprzęt niż zeszłoroczne Ducati. Zobaczymy jak sobie poradzi.

  3. Yamaha Team Mooney VR46 2025 ??

    • Cóż Bezecini ma słaby sezon jak na razie, Gp23 widać mu nie służy, zdaje się nie służyć nikomu poza Marqezem, choć tu się trudno dziwić kiedy przesiądzie się z trupa Hondy na mistrzowską maszynę z zeszłego roku, to z automatu odpada ci 95% problemów które miałeś wcześniej.

      Tak się zastanawiam czy to w przyszłym sezonie Bezecini nie odnajdzie się lepiej na Aprilli niż Martin.

      • Bzdury opowiadasz. GP23 świetnie służyło Martinowi i Peco. Jeden wygrał mistrzostwo, a drugi vice… Żeby inne motocykle tak nie służyły…
        Poza tym DiGia też sobie radzi. Troch dużo tych osób jak na „nikomu poza MM”…
        Trochę to zabawne, że tak dużo o Ducati w Moto GP nie wie ktoś kto Ducati ma w awatarze ;D

  4. Aprilia może na tym sporo ugrać. Dwaj bardzo dobrzy zawodnicy, teraz już nie muszą kombinować aby dostać fabrykę . I są bardziej przewidywalni niż sinusoidalny duet Maverick i Aleix. Robi się ciekawie na nowy sezon. A przecież do konca tego jeszcze jest przed nami sporo emocji.

  5. to chyba zaskoczyło samo szefostwo Ducati. Liczyli się chyba tylko ze stratą Martina. Ale kiedy Bestia przestał być pewien swojej przyszłości w Pramacu i też odszedł to było dla nich spore zaskoczenie. A teraz Bez który miał go zastąpić ląduje w Aprilli. Jeśli jeszcze naprawdę team Pramaca przejdzie do Yamahy to może się okazać że Dall Ignia przecenił swoje zdolności menadżera. Pozostanie MM w Ducati to niewątpliwie sukces , ale cena jaką za to zapłacili przeszła z pewnością ich kalkulacje.

    • Bzdura. Gigi mówił o tym, że chcą szybko rozwiązać kwestie drugiego czerwonego motocykla, by zawodnicy w to zaangażowani, wypracowali dla siebie najlepsze miejsca w stawce jak to tylko możliwe.

      Tak nikt z trzech zawodników nie chciał Pramaca, każdy ciznal na fabryczny fotel – i każdy ma.

      To dla nikogo nie powinno być zaskoczenie, a tym bardziej dla Gigiego, który tym zarządzał i rozmawiał, negocjował z każdym z tych zawodników.

      Bez był wiązany z siodle na Aprili od dłuższego czasu, zarabiał w zespole VR46 dość śmieszne pieniądze, a teraz zostanie doceniony.

      Ducati wie, że Martin, Bestia, Bez, zdobywał wysokie pozycje dzięki fenomenowi Ducati – 2025 pokaże co warci są naprawdę ci zawodnicy.

      • Bestia wypadł z fabryki ;) Tech3 to jak Pramaca.
        Natomiast Bez dostaje mocny wpierdziel w tym sezonie. Na pewno dobrze zarobi ;) Tak samo jak Marini w Hondzie.

        • KTM powiedział, że chce zrównać zespoły, że Tech3 ma być takim drugim fabrycznym zespołem, że wszystkie motocykle mają być pomarańczowe, że nie chce mieć żadnej granicy pomiędzy zespołami, nie chce zespołu A i B.

          Jeśli takie zapewnienia dostał Bestia, dostał dobre pieniądze, to tak jak Maverick, idzie on do drugiego zespołu fabrycznego.
          To są deklaracje KTM.

          Jak będzie, to zobaczymy, ale Bestia wybrał przejście na coś innego, niż degradację w strukturach Ducati.

          Podobnie Vinales, widząc co się dzieje, słysząc, że Aprilia chce zdobyć mistrzostwo z Martinem, a nie z nim, wolał szukać innych rozwiązań.

          KTM będzie napakowany w 2025 zawodnikami z dość dużymi osiągnięciami, ale nie widzę tego, by Maverick i Bestia ogarnęli to moto na tyle, by walczyli o mistrzostwo.

          • Zawsze będzie różnica miedzy zespołami. Nie ma szans na takie zrównanie. Tech3 ma swoje struktury i tak już zostanie. Na pewno sprzęt będą mieli taki sam, ale za przygotowania odpowiadają zespoły.

          • Ten sezon pokazuje, że Pedro jeżdżąc w Tech3, mając zapewnienia od KTMa, że nie będzie żadnej różnicy we wspieraniu jego, że dostanie takie samo wsparcie jak pomarańczowi, pokazuje, że u nich to się może wydarzyć.

            Rossi dostawał pełne fabryczne wsparcie jak wszedł do klasy królewskiej, a są tacy, którzy twierdzą, że dostał nawet większe, mimo że nie był w głównym zespole.

            Pramac, to jednak nie jest brat bliźniak Ducati, co pokazuje że może być wiązany np z Yamahą.

            GasGas to jest zespół KTMa, oni wszystkim dyrygują, wczoraj chcieli czerwień, jutro chcą pomarańcz, Tech3 nie ma tu dużo do powiedzenia, bo to KTM i Redbull realizują swoje projekty.

          • Patrząc na to ile lat Tech3 było z Yamahą, to nie masz racji ;) Dziś są z KTMem, a jutro mogą być z BMW lub czymkolwiek innym.
            Zresztą kiedyś obecny Pramac też był z Yamahą ;)

          • „Patrząc na to ile lat Tech3 było z Yamahą, to nie masz racji ;)”

            Jaki to ma związek? Niebiescy byli tak związani ze swoimi satelitami i tak dbali o te sprawy, że zostali bez dodatkowego zespołu.

            Patrząc ile lat Rossi był w Hondzie, to nie ma opcji, żeby przeszedł do Yamahy, bo przecież to byli wrogowie… a patrząc, że odszedł z Yamahy do Ducati, to nigdy nie będzie na stałe związany z Yamahą, po tym co im zrobił…
            I co, jest związany stałymi węzłami z Yamahą? Ma z nimi „dożywotni” kontrakt?

            Jakie to ma znaczenie, że Tech3 był z Yamahą?
            To był oddzielny zespół jeżdżący na motocyklach Yamaha.

            Tech3 teraz jest mocno związany i wpięty w projekt KTMa i Redbulla, dlatego jest to zupełnie inna relacja, relacja jakiej nie ma żadna inna fabryka dzisiaj.

            Zresztą, możesz sobie gadać co chcesz, a ja wierzę KTMowi, że ta relacja będzie miała właśnie takie struktury i będzie to działało niemal bliźniaczo.
            Dlaczego? Bo im na tym zależy, zależy im na MotoGP, dlatego im wierzę, dlatego że oni nie gadają bzdur i realizują swój projekt, nie rzucając słów na wiatr.

          • To m.in. powiedział Pit Beirer:
            „…uważamy, że projekt jest najsilniejszy, jeśli składa się z czterech zawodników Red Bull KTM. Jestem bardzo wdzięczny, że Red Bull wspiera nas w tym projekcie i postrzega go jako zespół składający się z czterech zawodników.”

            Sama ta wypowiedź jest niejako kwintesencją różnych wypowiedzi, deklaracji KTMa, jak chcą realizować sezon 2025, że chcą mieć „jeden” zespół (dwa fabryczne).

            Nie wiem czego tutaj nie rozumieć…
            Taki mają plan, tak chcą to zrealizować.

          • Tech3 z KTMem też jest satelitą ;) Mają umowę do 2026, a potem Poncharal może dostać ofertę od kogoś innego.
            To, że podstawiają takie same motocykle nic nie znaczy. Większość zaplecza jest Tech3.
            Co do oddzielności Tech3 i Yamahy, to Japończycy wybrali Colina ;) Miał taki sam sprzęt jak fabryka. Czasami nawet nowszy, bo testował różne części.
            Na tym polega satelita ;) KTM wykupił dwa miejsca w Tech3 i tyle. Współpraca jest bliska, obu stronom to pasuje i zobaczymy co z tego wyjdzie.
            Masz chyba jakieś wybujałe myśli co do KTM’a ;) Pamiętaj, dla prywaciarzy zawsze wygrywa najlepsza oferta. To się nie zmieni. Nawet jak przez jakiś czas są satelitą ;)
            Od 2027 może będzie V46 KTM?! ;)

          • Ale cały czas nie chcesz zrozumieć konceptu, albo udajesz, że nie chwytasz.
            To, że w sensie przepisów jest satelitą, to każdy wie.

            Koncept jest taki, że teraz budują jeden gruby projekt – cały czas to tłumaczę, a Ty swoje…

            Mają swój projekt jednej silnej grupy zawodników na tych samych prawach, z tym samym wsparciem, jakby byli w jednej drużynie, gdzie będą sie starać zatrzeć wszelkie różnice między tymi zespołami – pokaż mi podobny projekt w MotoGP?

            To nie ma znaczenia, że Tech3 kiedyś z kimś współpracował, a za kilka lat bedzie współpracował z kimś jeszcze innym.
            To co teraz jest, w jakim jest projekcie ma znaczenie – cały czas o tym mówie, a Ty, że może nie być w tym projekcie.

            Bit Beirer i Acosta tez moga nie być w tym projekcie, ale teraz są :)
            Możesz powiedziec, że Pit Beirer nie jest zaangażowany w projekt KTMa, bo przeciez kiedyś go w KTMie nie było i kiedyś go tam nie będzie.

            Tak samo możesz powiedziec, że rola Pecco w Ducati, Ciabattiego, nie jest istotna, Caludio Domenicali tez w sumie nie wiele znaczy, bo przecież za kilka lat może ich tam nie byc, bo mogą związać się z kimś innym…

            Co to za argumenty? :)

            Jeszcze raz to przeczytaj, ale postaraj się tym razem zrozumieć, bo to jest istota rzeczy o której mówię:

            Pit Beirer:
            „…uważamy, że projekt jest najsilniejszy, jeśli składa się z czterech zawodników Red Bull KTM. Jestem bardzo wdzięczny, że Red Bull wspiera nas w tym projekcie i postrzega go jako zespół składający się z czterech zawodników.”

  6. Od jakiegoś czasu MotoGP tak sobie po prostu oglądam, ale już zacieram ręce na kolejny sezon.
    To się zamieszało na rynku 😀

  7. Bez + Martinator = albo wojna domowa albo totalna klapa albo wszyscy się zdziwimy. W chwili obecnej wszystkie nasze dywagacje są zwykłym wróżeniem z fusów. Nie wiadomo czy Aprilla obu zawodnikom „będzie leżeć”. Oby tak to wtedy będziemy mieli super widowisko w MGP i F1 będzie mogła niestety tylko pozazdrościć. Ciekawe czy ten sam właściciel obu formuł wyciągnie odpowiednie wnioski bo już MGP budzi większe emocje niż F1 – przynajmniej tak mi się zdaje gdy czytam różne wypowiedzi.

    • F1 to praktycznie flaki z olejem od dawna. Ten sezon nie jest tragiczny, bo RBR nie dominuje jak zwykł to robić.
      MGP zdecydowanie lepsze. Śledzę obie serie od lat, na F1 czasem przysypiam 😅

  8. No i w końcu się wyjaśniło jakie wymagania należy spełnić aby jeździć dla Aprilli :-)))

    https://www.facebook.com/reel/849587330525007

  9. Jak na razie to po przesiadce na nowe moto dają radę i to bardzo dobrze tylko Marquez i Acosta. Może jeszcze czasami Rins. Aprilia raczej nie jest najtrudniejszą maszyną w stawce i charakterystykę ma pewnie podobną do Ducati. Maverick dosyć szybko się zaadoptował, więc jest szansa że Martin i Beze tez będą potrafić. W przeciwieństwie do np. Mariniego i Mira na Hondach. Ale Honda w MGP to temat, którego nawet najstarsi Japończycy nie ogarniają

  10. Mocna ekipa szykuje się w Aprilli. Jeżeli dobrze wykorzystają zimę i skorzystają z doświadczenia i wiedzy nt motocykla Ducati to w przyszłym roku mogą być naprawdę mocni. Trzymam kciuki za Martina, żeby utarł nosa szefom Ducati, za to że nie postawili na niego w tym roku w fabryce, choć należało mu się to jak psu buda.

  11. No na pewno Martin ma twarda psyche ? Autor jest tego pewien ? Prędzej VR 46 na Yamaha niż Pramac. Jakiś jeszcze powód odejścia Bezziechiego musi być. Bo na fotel fabryczny w Ducati to sobie nie zasłużył.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
166 zapytań w 2,158 sek