Przełom u Razgatlioglu?

Toprak Razgatlioglu zaprezentował bardzo konkurencyjne osiągi podczas kwalifikacji do GP Brazylii. Turek, obok Fabio Quartararo, zdołał bezpośrednio awansować do Q2! I choć ostatecznie nie zdobył ani jednego punktu, to Pramac Yamaha zauważyła przełom w jeździe aktualnego Mistrza Świata World Superbike.

Debiut w klasie królewskiej dla tureckiego mistrza jest trudniejszy, niż wielu zapewne się spodziewało. Warto jednak mieć na uwadze, że motocykl prototypowy znacznie różni się od modelu seryjnego z WSBK. W związku z tym Razgatlioglu nie jest w stanie przełożyć modelu jazdy z Superbike’ów na MotoGP. Od początku testów było już wiadomo, że to Toprak musi się dostosować, a nie odwrotnie. Oczywiście nie pomaga niekonkurencyjny motocykl Yamahy oraz zupełnie inna specyfikacja opon Michelin, z którymi 30-latek nie miał dotąd do czynienia. W Brazylii miał jednak znaleźć przełomowe ustawienia, które pozwalają mu na agresywniejsze wchodzenie w zakręty!

Kliknij, aby pominąć reklamę

Na ten temat wypowiedział się Gino Borsoi, dyrektor zespołu Pramac Yamaha: „W Brazylii, naszym zdaniem, zidentyfikowaliśmy pierwszy pozytywny kierunek, który pomógł mu być bardziej agresywnym w zakrętach i pewniej prowadzić motocykl. W związku z tym zamierzamy kontynuować pracę w tym kierunku. Mamy nadzieję, że pierwsze konkretne rezultaty tych postępów zobaczymy już w ten weekend”.

Tor COTA w Austin to zupełnie nieznany teren dla Razgatlioglu. Zespół Turka będzie więc czynił starania, aby ich podopieczny jak najszybciej zaadaptował się do amerykańskiego obiektu: „Dla Topraka będzie to kolejny ważny krok w procesie nauki, ponieważ nie ma on dużego doświadczenia na tym torze. Jako zespół, naszym obowiązkiem będzie wsparcie go w znalezieniu odpowiednich ustawień”.

Sam Toprak również pozytywnie podchodzi do toru w Stanach Zjednoczonych. Po bardzo rozczarowującej Tajlandii Turek jest zdecydowanie lepiej nastawiony po zmaganiach w Brazylii. Podkreśla jednak, że chce małymi krokami dochodzić do swojego celu: „W Brazylii znaleźliśmy pozytywny kierunek, szczególnie w kwestii wchodzenia w zakręty. Chcę więc to wykorzystać i dalej się rozwijać. Moim celem jest ciągłe robienie postępów, sesja po sesji oraz dawania z siebie wszystkiego dla zespołu”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Co ciekawe, ostatni raz Razgatlioglu ścigał się w Austin… w Pucharze Red Bulla w 2013 roku! To tylko pokazuje, jak niewielkie doświadczenie ma z amerykańskim torem: „To dla mnie kolejny ważny weekend, ponieważ w MotoGP wszystko jest wciąż nowe, a zwłaszcza ten obiekt, COTA. Mam pewne doświadczenie z nim z Pucharu Red Bulla, ale jazda tutaj na motocyklu MotoGP to zupełnie nowe wyzwanie!”.

Jack Miller ma dobre wspomnienia z ubiegłorocznego GP Ameryk. Australijczyk zajął bowiem znakomite piąte miejsce: „Bardzo lubię ten tor, mimo że tradycyjnie nie jest on najkorzystniejszy dla Yamahy. Zawsze jednak dobrze się tu czułem. Patrząc wstecz na ubiegły rok, mieliśmy bardzo dobry wynik – od samego początku czułem się konkurencyjny i świetnie wystartowałem, co pozwoliło mi jechać z czołówką”.

30-latek ma jednak świadomość, że na zupełnie nowym motocyklu Yamahy będzie bardzo trudno powtórzyć taki rezultat. Bardzo istotny będzie więc start oraz obrona na hamowaniach, gdyż nie będzie łatwo utrzymać się przed innymi na prostych: „To była bardzo ciężka walka przez cały wyścig, szczególnie na prostych, gdzie trochę traciłem. Udało mi się jednak wrócić do formy podczas hamowania i utrzymać się w walce. Byłoby wspaniale znaleźć się w takiej sytuacji ponownie w ten weekend, walczyć do końca i stworzyć tu kolejne dobre wspomnienia”.

Czy Toprak Razgatliogllu wskoczy na wyższy poziom? A Jack Miller nawiąże do ubiegłorocznej jazdy? Nie będzie łatwo. Nie odbierajmy im jednak nadziei.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: speedweek.com

 

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button