Alex Rins: „Mogłem jeździć dla Ducati”

Alex Rins ma za sobą bardzo trudny sezon 2025 w barwach Yamahy. Nie ma wątpliwości, że rok 2026 to „być, albo nie być” Hiszpana w stawce MotoGP. Jeżeli nie poprawi wyników, wówczas na dobre wypadnie z elity. W jednym z wywiadów AR42 wspominał okoliczności odejścia Suzuki z kategorii królewskiej oraz szukania nowego pracodawcy. Zdradził, że miał okazję przyjąć ofertę… Gresini Ducati w 2023 roku! Ostatecznie jednak odrzucił ową propozycję.

Alex Rins zadebiutował w MŚ MotoGP w 2017 roku. Barwy Suzuki reprezentował aż do sezonu 2022. W tym czasie Hiszpan siedemnastokrotnie stawał na podium, z czego pięciokrotnie na jego najwyższym stopniu. Najbliżej tytułu mistrzowskiego było w 2020 roku, kiedy to ostatecznie zajął 3. miejsce w klasyfikacji generalnej, ze stratą 32. pkt do zespołowego partnera, Joana Mira. Z końcem sezonu 2022 Suzuki wycofało się z rywalizacji w klasie królewskiej. Rins musiał więc szukać nowej pracy.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W 2023 roku Alex był jednym z bardziej rozchwytywanych nazwisk na rynku. Ostatecznie przyjął ofertę od LCR Hondy. Po zaledwie roku współpracy przeszedł do fabrycznej Yamahy. Tu jednak pozostał wyraźnie w cieniu Fabio Quartararo. A szereg kontuzji dobiły jego karierę.

W szczerym wywiadzie AR42 opowiedział o kulisach odejścia z Suzuki i szukania nowego pracodawcy. Hiszpan zwierzył się, że miał wiele ofert, w tym od Gresini Ducati! Ostatecznie jednak wybrał LCR Hondę. Choć ostatecznie decyzja ta okazała się błędna, to Alex nie żałuje podjętych kroków: „Nie żałuję, bo już nie mogę tego zmienić. Wydaje się, że decyzja o przesiadce na Ducati jest bardzo łatwa, ale obecne zespoły satelickie nie są niezależne. Odkąd Suzuki odeszło, trudno było to wszystko ogarnąć, zwłaszcza pod względem osiągów. Wtedy mieliśmy do wyboru Gresini i LCR Honda, a ja wybrałem to drugie”.

Kontynuując wypowiedź, Rins dodał że zdecydował się na umowę z LCR Honda, gdyż zaoferowano mu wsparcie fabryczne, takie same jak ówcześni kierowcy Hondy HRC, Marc Marquez i Joan Mir: „Zdecydowałem się na LCR Honda, gdyż zaoferowano kontrakt jako zawodnik fabryczny. W Hondzie zaoferowano mi takie same warunki, jak Marc Marquez i Joan Mir. Nie chodziło o pieniądze, ale o projekt i wsparcie fabryczne”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Co by było, gdyby Alex Rins trafił do Gresini Ducati i „wstrzelił się” w motocykl włoskiego producenta? Tego się już nie dowiemy. Jedno jest pewne – jeżeli AR42 nie poprawi osiągów na Yamasze, wówczas wypadnie ze stawki po sezonie 2026.

Źródło: gpone.com

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Back to top button