Schwantz: „Pedro ma przed sobą wspaniałą karierę”

Kevin Schwantz jest wielkim fanem talentu Pedro Acosty. Mistrz Świata klasy 500cc z 1993 roku uważa, że Hiszpan musi wykorzystać najbliższą okazję do zmiany motocykla na lepszy. W ocenie Amerykanina powinien to zrobić, nawet jeśli będzie to oznaczać opuszczenie obozu KTM-a na rzecz któregoś z satelickich ekip Ducati.
Pedro Acosta od kilku lat jest uznawany za „następcę” Marca Marqueza. Hiszpan wywalczył wraz z KTM-em tytuły mistrzowskie w klasie Moto3 (2021) i Moto2 (2023). W debiutanckim sezonie kilkukrotnie pokazał swój talent, aż dziewięciokrotnie stając na podium, z czego pięć razy w wyścigu niedzielnym. Ponadto podczas GP Japonii wywalczył pole position. Dał tym samym nadzieję austriackiej marce na walkę z Ducati.
W tym sezonie KTM wyraźnie odstaje osiągami od Ducatów. Nie pomogły oczywiście problemy finansowe austriackiego producenta, który był już na skraju bankructwa. W związku z tym pojawiły się spekulacje o możliwym transferze Acosty do którejś z satelickich ekip bolońskiej marki. W grę wchodzą VR46 Ducati lub Gresini Ducati. Póki co jednak są to czyste spekulacje, a zainteresowane strony zaprzeczają owym plotkom.
Kevin Schwantz, a więc Mistrz Świata królewskiej klasy (wtedy 500cc) z 1993 roku, wysoko ceni klasę sportową Hiszpana: „Miał kilka okazji, gdy jechał na czele w zeszłym roku. Mógł nawet wygrać, jednak póki co nie udało mu się tego dokonać. Myślę jednak, że Pedro ma przed sobą wspaniałą karierę”.
Amerykańska legenda wyścigów motocyklowych radzi Acoście cierpliwość i naukę, by w odpowiednim czasie wykorzystać wszystkie swoje atuty. Nie może jednak zaprzepaścić kariery, będąc wierny ekipie, która nie daje mu szansy na walkę w czubie: „Nie spiesz się i naucz się wszystkiego, co możesz, na KTM-ie. A jeśli nadarzy się okazja, aby wsiąść na jeden z czołowych motocykli, to skorzystaj z niej, póki jesteś młody. Wiem, że KTM dało mu kiedyś szansę, dzięki czemu jest w tym miejscu. Jeśli jednak nie czuje, że sprawy idą w odpowiednim kierunku, powinien skorzystać z możliwości zmiany otoczenia. Każdy kontrakt kiedyś się kończy i dochodzi do roszad. Trzeba więc wykorzystać swoją szansę. Dlatego też trzeba wykorzystać swoją okazję, bo nie zawsze będzie możliwa”.
Kevin wspomina siebie samego, ponieważ całą karierę dosiadał motocykl Suzuki. Po latach stwierdza, że teraz dokonałby innych wyborów: „Jako facet, który nigdy nie był na tyle odważny, aby zmienić statek, teraz bym to polecił. Próbowałem kilka razy. Testowałem raz Yamahę, a raz Hondę. Nigdy jednak nie przeszedłem na ich motocykle”.
Obecny sezon nie układa się po myśli Acosty. Hiszpan najlepiej spisał się w sprincie GP Tajlandii, kiedy linię mety przeciął na szóstym miejscu. W wyścigu niedzielnym na torze Buriram oraz COTA zaliczył wywrotkę. W klasyfikacji generalnej plasuje się na 13. pozycji z dorobkiem trzynastu punktów. Motocykl KTM-a nie ma podjazdu do Ducatów. Jeżeli się to nie zmieni, wówczas transfer Pedro do obozu Ducati może się ziścić.
Źródło: crash.net