Szef Ducati: „Do pierwszej połowy sezonu podchodzi się głową, do drugiej sercem”
Przed zawodnikami i zespołami MŚ MotoGP jeszcze siedem weekendów wyścigowych. Z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie ich tylko sześć, gdyż GP Kataru najpewniej zostanie odwołane. W walce o tytuł mistrzowski pozostali Marc Marquez oraz kierowcy Aprilii. Davide Tardozzi, szef Ducati, odniósł się do lekcji, którą w przeszłości dał mu Casey Stoner.
W wywiadzie dla portalu „GP One” Tardozzi nawiązał do Australijczyka, który w 2007 roku wywalczył pierwszy w historii Ducati tytuł mistrzowski w MotoGP: „Zdecydowanie konsekwencja, ale także szybkość i agresja. Dotarliśmy do punktu, w którym musimy atakować. Jak nauczył mnie wielki Casey Stoner, do pierwszej połowy mistrzostw podchodzi się głową, a do drugiej sercem”.
Davide spodziewa się wymagającej końcówki sezonu. Większość torów najprawdopodobniej będzie bardziej odpowiadać Aprilii: „Jest co najmniej kilka torów, na których, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, nasi rywale są znacznie bardziej konkurencyjni, niż my. Mistrzostwa wciąż są otwarte, ale sytuacja stała się dość skomplikowana”.
Ducati nie było konkurencyjne na Red Bull Ringu. Menadżer Ducati podkreśla jednak, że kwestia tytułu Mistrza Świata MotoGP jest nadal otwarta: „Aprilia wykonała oczywiście dobrą robotę i teraz zbiera owoce swojej pracy. Mistrzostwa świata wciąż są otwarte. Nie spodziewaliśmy się, że stracimy tu tak wiele punktów, ale trzeba przyznać im klasę. Teraz od nas zależy, czy uda nam się odrobić straty w nadchodzących wyścigach”.
Boloński producent zmagał się przede wszystkim ze sztywniejszą konstrukcją tylnej opony, która sprawiła już wiele kłopotów podczas podczas GP Tajlandii. Przed rokiem „czerwoni” zdominowali weekendy na torach Buriram i Red Bull Ring. Tardozzi wierzy jednak w zespół techniczny prowadzony przez Luigiego Dall’Ignę: „Myślę, że Gigi Dall’Igna jest pierwszym, który nie jest zadowolony z tej sytuacji. Nie mam wątpliwości, że spróbuje znaleźć rozwiązanie, wprowadzając coś nowego lub dokonując trafnych zmian przed nadchodzącymi wyścigami”.
Marc Marquez traci dwanaście punktów do prowadzącego w tabeli MŚ MotoGP Jorge Martina. Za niecałe dwa tygodnie wyścig o GP Japonii, gdzie przed rokiem Hiszpan wywalczył pierwsze mistrzostwo z Ducati.
Źródło: crash.net



