Szef mechaników Acosty wskazuje wyjątkową cechę Hiszpana

Pedro Acosta w przyszłym sezonie zostanie zespołowym partnerem Marca Marqueza w fabrycznym teamie Ducati. Hiszpan od trzech sezonów pokazuje w KTM-e, że jest nietuzinkowym kierowcą. PA37 wyraźnie dystansuje swoich kolegów z obozu austriackiej stajni. Paul Trevathan, szef mechaników Pedro, wskazuje wyjątkową cechę, jaką ma jego podopieczny.

Tą wyjątkową cechą jest oczywiście szybkość, z jaką Pedro adaptuje się do motocykla i warunków oraz tempa nauki nowych rzeczy. Na pytanie, na ile Acosta może poprawić swoje umiejętności, odpowiedział: „To przerażające pytanie, bo w tej chwili nie potrafię powiedzieć. Sposób, w jaki ten facet się uczy, sposób, w jaki się rozwija. To znaczy, miał miesiąc przerwy latem, a potem wrócił na innym poziomie. Potrafi włożyć coś do swojej podświadomości, co zawsze wnosi coś nowego do gry”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Trevathan nie był w stanie odpowiedzieć, jak bardzo PA37 może się jeszcze rozwinąć. Nie ma jednak wątpliwości, iż „sufit” Hiszpana jest bardzo wysoko: „Widziałem wielu świetnych zawodników, którzy to robią, ale zazwyczaj poświęcają na to całą zimę. Ale zrobić taki reset, jak on latem, a potem wrócić, jeździć i motywować nas tak, jak on motywował nas do poprawy, to jest niewiarygodne. Nie mogę więc odpowiedzieć na Twoje pytanie, ale zapewniam cię, że on wciąż się rozwija”.

Sam Acosta bardzo docenia pracę z Trevathanem. Ich drogi rozejdą się jednak, gdy Hiszpan trafi do Ducati. Pedro podkreśla, że wiele nauczył się od Paula i m.in. jemu zawdzięcza fakt, jak bardzo rozwinął się jako zawodnik. Ponadto cieszy się z faktu, że dał mu zwycięstwo podczas GP Austrii: „Był moim pierwszym szefem ekipy MotoGP. Niestety, nasze drogi rozejdą się pod koniec sezonu. Nie wyobrażasz sobie, jak bardzo cieszyłem się z jego towarzystwa. Na wyścigach był niemal moim ojcem. Wiele się od niego nauczyłem. Jeśli jestem teraz tym, kim jestem, to dlatego, że bardzo mnie motywował, żebym każdego dnia starał się doskonalić i jakoś przestał być dzieciakiem, którym byłem, kiedy dołączyłem do mistrzostw. Dzięki niemu stałem dojrzałym zawodnikiem. Jestem też bardzo szczęśliwy z tego zwycięstwa dla niego”.

Źródło: speedweek.com

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button