Tylko 19 na starcie!? Vinales rozważa rezygnację z GP Indonezji
Start Mavericka Vinalesa w wyścigu MotoGP na torze Mandalika stoi pod znakiem zapytania. Hiszpan przyznał po piątkowych treningach, że odczuwa ból i traci czucie motocykla. W ten sposób w GP Indonezji pojechałoby zaledwie 19 zawodników… Brakuje już Jorge Martina oraz Aia Ogury. Nie ma też żadnych dzikich kart ani zastępstw.
Zawodnik Tech3 KTM wciąż dochodzi do siebie po kontuzji barku – zwichnięciu i złamaniu, do których doszło w lipcu na Sachsenringu. Choć wrócił do ścigania w Austrii, to nie ukończył tam weekendu. Później pojechał już pełne rundy w San Marino i Japonii.
Tym razem jednak, po pierwszym dniu treningów w Indonezji, jego stan fizyczny pogorszył się. Vinales powiedział: „To był bardzo trudny dzień. Musimy z zespołem przeanalizować, co zrobić – czy się wycofać i wrócić, gdy będę w pełni sprawny, czy jechać dalej. Ale jazda w takim stanie jest dla mnie bardzo trudna, bo czuję ból i tracę wyczucie motocykla. Musimy podjąć mądrą decyzję, by szybko wrócić do formy.”
Decyzji o ewentualnym wycofaniu jeszcze nie podjął. „Nie wiem. Chciałbym jechać, ale musimy to omówić z lekarzami i zespołem, by ocenić, co będzie najlepsze” – dodał.
Dzień wcześniej Vinales twierdził, że siła w barku rośnie, jednak po piątku przyznał: „Nie robię już postępów. Brakuje mi dużo siły. Przy zmianach kierunku na tym torze jestem bardzo wolny. Między piątym a dziewiątym zakrętem tracę sekundę do mojego kolegi z zespołu.”
W porównaniu do Motegi, motocykl działa tu lepiej – brak wibracji z tyłu i wyższa przyczepność. „Tutaj jest dużo lepiej. Zupełnie inna historia. Wygląda na to, że w Japonii cierpieliśmy z powodu niskiej przyczepności” – ocenił Vinales.
Podkreślił też, że w zakrętach, gdzie bark nie sprawia problemów, może jechać szybko: „Motocykl działa dobrze. Tam, gdzie czuję się normalnie, jestem całkiem szybki. Problemem jest tylko moja kondycja fizyczna – reszta jest w porządku.”
Źródło: crash.net



