Quartararo wskazał miejsce, w którym Yamaha poczyniła największy postęp
Yamaha przygotowuje się do sezonu 2026, w którym na stałe zastąpi „rzędówkę” V4-ką. Fabio Quartararo, choć zachowuje wstrzemięźliwość, liczy na lepsze osiągi motocykla. W udzielonym wywiadzie Francuz wskazał miejsce, w którym producent spod znaku trzech skrzyżowanych kamertonów poczynił największy postęp.
„El Diablo” reprezentuje barwy fabrycznej Yamahy od 2021 roku. W pierwszych dwóch sezonach również dosiadał M1-tki, z tymże w barwach satelickiej ekipy SRT. Już w pierwszym roku współpracy Francuz sięgnął po tytuł mistrzowski. Po pierwszej połowie sezonu 2022 wydawało się, że Quartararo obroni mistrzowską koronę. Wyraźny spadek tempa względem Ducati uniemożliwił jednak powtórzenie sukcesu. Od 2023 roku kierowca fabryczny Yamahy całkowicie stracił kontakt z czołówką. Sezon 2025 dał promyk nadziei – pięć pole position i kilka miejsc na podium, jeżeli uwzględnimy sprinty. Gdyby nie awaria, „El Diablo” sięgnąłby po długo wyczekiwaną wygraną.
Yamaha wie, że aby zachować Fabio, musi poprawić motocykl. W tym celu wprowadzi w życie silnik V4, z którego korzystają wszyscy pozostali producenci. Od dłuższego czasu wiadomo bowiem, że „rzędówka” nie jest bowiem w stanie dorównać kroku najlepszym. Quartararo nie ukrywa, iż w sezonie 2025 nie poczynili dużych postępów, skupiając uwagę na 2026 roku. Francuz liczy, że ich praca zaprocentuje: „Myślę, że inżynierowie bardziej koncentrowali się na motocyklu na sezon 2026. Niestety ulepszenia maszyny na rok 2025 były dość niewielkie. Mam jednak nadzieję, że jest ku temu dobry powód – aby mieć naprawdę wydajny motocykl na sezon 2026”.
Na pytanie, w jakim obszarze Yamaha poczyniła największe postępy, Fabio wskazał elektronikę: „Krok po kroku poprawiliśmy nieco moc silnika. Niestety niewystarczająco. Ale w tym roku dużo pracowaliśmy, szczególnie nad elektroniką. To właśnie w tym obszarze poczyniliśmy największe postępy. Zrozumieliśmy, jak lepiej ją zaadaptować, by być szybszym z mniejszą jej ingerencją. Dlatego też uważam, że w tym obszarze zrobiliśmy największy krok”.
Z końcem roku 2026 kończy się kontrakt Fabio Quartararo z Yamahą. I z pewnością od wyników w zbliżającym się sezonie MŚ MotoGP będzie zależeć decyzja Francuza. Rok 2027 to jednak wielka niewiadoma dla wszystkich producentów. Nikt bowiem tak naprawdę nie wie, kto będzie na czele stawki.
Źródło: crash.net



