Acosta: „Dłuższy kalendarz może skrócić karierę wyścigową”

Pedro Acosta przygotowuje się do weekendu o GP Hiszpanii na torze Jerez de la Frontera. Kierowca fabryczny KTM-a miał okazję udzielić wywiadu, w którym opowiadał m.in. o nowych motocyklach i coraz obszerniejszym kalendarzu. 21-latek wysnuł ciekawe wnioski na owe tematy.

Od sezonu 2027 w życie wejdą zupełnie nowe motocykle. Pojemność silników zostanie zmniejszona z 1000 cm³ do 850 cm³. Ponadto maszyny będą miały ograniczoną aerodynamikę oraz zakazane zostanie stosowanie systemu obniżania tyłu. Jakby tego było mało, Pirelli zastąpi Michelin na stanowisku dostawcy opon.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Nowe przepisy mają uczynić motocykle wolniejszymi, co przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa. W ocenie Acosty nowe maszyny bardzo mu się podobają i jest bardzo ciekawy, jak wypadną. Hiszpan uważa jednak, że to nie prędkość motocykla na prostych jest problemem, a jego szybkość w zakrętach:

„Myślę, że obecnie niebezpieczna jest nie prędkość 360 km/h na prostej. Problem w tym, że jesteśmy o wiele szybsi w zakrętach, niż w zeszłym roku i lata temu. I to właśnie sprawia, że ten sport jest niebezpieczny. Nie wiem, jak będzie w przyszłym sezonie. Jestem jednak ciekaw, jak te motocykle będą się spisywać”.

PA37 wypowiedział się również na temat powiększającego się kalendarza i jego intensywności. Obecnie mamy bowiem aż dwadzieścia dwa weekendy. Ponadto od 2023 roku w soboty odbywają się sprinty, co podwoiło ilość wyścigów o stawkę. Acosta, choć lubi obecny format weekendu wyścigowego, to uważa że powiększający się kalendarz i jego zwiększająca się intensywność może przyczynić się do skrócenia kariery wyścigowej:

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Uważam, że wadą kalendarza jest to, że kariery zawodników będą teraz krótsze. Nie da się bowiem utrzymać dwudziestu dwóch weekendów z ważną sesją każdego dnia – jak PR [piątek], kwalifikacje i sprint [sobota], a potem główny wyścig [niedziela]. W weekend nie ma czasu, żeby powiedzieć „OK, wyjdę na tor, będę jechał swoim tempem, krok po kroku, po prostu będę jechał”, powiedzmy. Każdego dnia masz ważną sesję, dwadzieścia dwa weekendy w roku. To wszystko skróci nasze kariery. Poziom stresu, który musimy wytrzymać, osiągnie bowiem swój limit”.

Kontynuując wypowiedź, Pedro dodał: „Myślę, że wyścigi sprinterskie to dobry pomysł, myślę, że krótsze kwalifikacje i [piątkowe treningi] to dobry pomysł, ale jeśli chcemy utrzymać formę przez całą długą karierę, nie możemy ryzykować każdego dnia. „Ponieważ im większe ryzyko, tym większy jest również procent kontuzji. ​​To jedyne, co widzę w tej chwili. Nie [tylko] liczba wyścigów”.

Pedro Acosta (60. pkt) zajmuje 3. miejsce w klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP. Hiszpan nadal czeka na pierwszą wygraną w niedzielnej rywalizacji? Czy przełamie się na torze Jerez de la Frontera?

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button