Czy Martin zagrozi Bezzecchiemu podczas GP Hiszpanii?
Już za tydzień odbędzie się długo wyczekiwane GP Hiszpanii. Do weekendu na torze Jerez de la Frontera przygotowuje się między innymi Jorge Martin. Kierowca Aprilii wierzy, że kilkutygodniowa przerwa wpłynie pozytywnie na jego stan zdrowia. Czy „Martinator” zagrozi Marco Bezzecchiemu?
W udzielonym wywiadzie Mistrz Świata MotoGP z 2024 roku podkreśla, że przerwa spowodowana przeniesieniem GP Kataru na listopad jest dla niego korzystna: „Ta dłuższa przerwa zdecydowanie poprawi mój stan zdrowia. Zawsze czuję, że kiedy wyciskam z siebie siódme poty i odpoczywam, następnym razem limit będzie jeszcze większy. Teraz jestem trochę na granicy fizycznej. Potrzebowałem trochę odpoczynku”.
Martin nie wyklucza walki o zwycięstwo. Jego celem jest jednak przede wszystkim regularne dojeżdżanie do mety i wykorzystywanie każdej nadarzającej się okazji: „Chodzi bardziej o ukończenie wyścigu i dojechanie na motocyklu do mety. Na pewno dam z siebie wszystko. Jeśli będę miał szansę wygrać, będę o nią walczył…”.
Dużo mówi się o dalszej przyszłości Martina. Według spekulacji „Martinator” ma trafić do Yamahy, a w jego miejscu zakontraktowany zostanie Francesco Bagnaia. Hiszpan podkreśla jednak, że obecnie skupia się wyłącznie na optymalizacji wyników: „Ubiegły rok był naprawdę twardo, profesjonalnie i „osobiście, mieliśmy też problemy z kontraktem i wszystkim innym” – wspominał Martin. „Ale w momencie, gdy podejmuję decyzję, po prostu działam na 100%. „Kiedy zdecydowałem się wrócić do Brna i zostać z Aprilią w 2026 roku, byłem pewien, że chcę walczyć o te barwy i właśnie to robię. „Myślę, że Aprilia również walczy o mnie i bardzo mi pomaga, abym był w 100% sobą. „Teraz muszę tak kontynuować przez cały sezon. Bo jeśli utrzymam ten postęp, mogę walczyć o wielkie rzeczy”.
Jorge Martin (77. pkt) zajmuje 2. miejsce w klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP. Czy podczas GP Hiszpanii sięgnie po pierwszą wygraną w barwach Aprilii?
Źródło: speedweek.com



