Ministerstwo pomoże? Są szanse dla Toru Poznań
Tor Poznań został zamknięty decyzją Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z powodu przekroczeń norm hałasu. Zakaz obowiązuje natychmiast i oznacza całkowite wstrzymanie działalności jedynego w Polsce homologowanego toru wyścigowego dla samochodów i motocykli. Są jednak szanse, by decyzja została szybko zmieniona.
Decyzja tak naprawdę zapadła już w 2023 roku, gdy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wykazał przekroczenia o około 5 decybeli na ulicach Magazynowej i Krańcowej w Przeźmierowie, teraz została po prostu zatwierdzona i wcielona w życie. Spór z mieszkańcami trwa od lat, a kolejne pomiary potwierdzały problem nadmiernego hałasu (norma przekroczona o 5 dB) – na dwóch ulicach Przeźmierowa.
W efekcie odwołano wszystkie wydarzenia – zarówno zawody, jak i szkolenia, m.in. dla policji. Obiekt nie może być obecnie wykorzystywany w żadnym zakresie. Tor funkcjonuje od 1977 roku i obejmuje kilka sekcji, w tym główną nitkę o długości ponad 4 km, tor kartingowy i rallycrossowy. Właścicielem jest miasto Poznań, a zarządcą Automobilklub Wielkopolski.
Na oficjalnym profilu Toru Poznań na facebooku można przeczytać krótkie oświadczenie: „Decyzja została wydana na wniosek sąsiadów toru, skarżących się na hałas, wydobywający się z toru. Wykonane badania stwierdziły przekroczenia na dwóch ulicach, które są blisko toru, na których decyzją prezydenta Poznania z 2009 r. obniżono maksymalny poziom dopuszczalnego hałasu do 50 decybeli, gdzie na pozostałych ulicach jest 55 decybeli (poziom 50 dB to umiarkowany, słyszalny hałas, porównywany do spokojnej rozmowy, szumu w biurze lub cicho pracującej lodówki).”
Zarządca zapowiada działania prawne. „Składamy wniosek o wstrzymanie wykonalności decyzji i kierujemy skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie” – poinformował prezes klubu Bartosz Bieliński. Według nieoficjalnych informacji Radia Poznań, możliwe jest czasowe zawieszenie decyzji, przy wsparciu ministerstwa sportu.
Automobilklub podkreśla, że podejmowano działania ograniczające hałas, m.in. poprzez budowę ekranów akustycznych i zmiany regulaminów, jednak nie pozwoliły one spełnić obowiązujących norm. Te wynikają z decyzji administracyjnych i są niższe niż w innych częściach okolicy, zgodnie z tym co można przeczytać w powyższym oświadczeniu Toru Poznań.
GIOŚ wskazuje, że działał na podstawie licznych skarg mieszkańców oraz obowiązujących przepisów. Sama inspekcja nie ustala limitów hałasu, a jedynie sprawdza ich przestrzeganie – w przypadku naruszeń ma obowiązek wstrzymać działalność obiektu, na którym te limity są przekroczone.
W kontekście sporu zwraca uwagę bliskość lotniska Poznań-Ławica, które również generuje hałas odczuwalny w okolicy. W jego przypadku już wprowadzono ograniczenia, m.in. nocną ciszę w godzinach 1:00–5:00, aby zmniejszyć uciążliwości dla mieszkańców. Ewentualne ponowne otwarcie toru będzie możliwe dopiero po skutecznym ograniczeniu hałasu i potwierdzeniu tego w kolejnych pomiarach. Przypomnijmy, że w maju na Torze Poznań miał ruszyć sezon WMMP.
Źródło: portalsamorzadowy.pl, radiopoznan.fm, facebook.com/TorPoz



Dobrze by było. Ministerstwo chociaż raz na cos by się przydało.
„Wykonane badania stwierdziły przekroczenia na dwóch ulicach, które są blisko toru, na których decyzją prezydenta Poznania z 2009 r. obniżono maksymalny poziom dopuszczalnego hałasu do 50 decybeli, gdzie na pozostałych ulicach jest 55 decybeli”
Ten akapit dokładnie pokazuje kto zarobił pieniądze na zamknięciu toru i za to odpowiada.
Polska czysta polskość narodu który nie ma porządnego toru a jedyny jaki mają nie szanują