Jak Pirelli przygotowuje się do debiutu w MotoGP?
Włoska firma Pirelli w przyszłym sezonie zastąpi Michelin na stanowisku oficjalnego dostawcy opon dla MotoGP. Wielu zastanawia się, jak nowy producent poradzi sobie w klasie królewskiej. Spokojny o jakość ogumienia jest Davide Tardozzi. Szef Ducati wysnuł ciekawą teorię na temat pracy Pirelli i ich sposobie przygotowania opon pod nowe motocykle kategorii królewskiej.
Włoski producent opon od lat dostarcza ogumienie dla MŚ World Superbike. Wiele osób zastanawia się, czy Pirelli wykorzysta wyścigi motocykli seryjnych do pracy nad oponami pod prototypy. W ocenie Davide Tardozziego już widać efekt tych prac w WSBK:
„Jestem przekonany, że postęp, jaki dokonali w Mistrzostwach Świata Superbike, w ciągu ostatniego półtora roku, jest związany z pracą, jaką Pirelli wykonuje dla MotoGP. W przeszłości opony Pirelli ulegały degradacji pod koniec wyścigów, a teraz już tak nie jest” – powiedział Tardozzi dla Speedweek.com.
Tardozzi jako dowód podał znaczny wzrost osiągów motocykli World Superbike pomiędzy sezonami 2024 i 2025. Toprak Razgatlioglu i Nicolo Bulega na niektórych torach byli szybsi nawet o dwadzieścia sekund w wyścigach: „Mimo zmniejszonej pojemności silnika do 850 cm3, motocykle będą miały większą moc i niższą masę, niż w Superbike. To oznacza większe obciążenie opon. Pirelli zdaje sobie z tego sprawę i już pokazuje, że podejmuje odpowiednie działania. W niektórych wyścigach w 2025 roku Toprak Razgatlioglu i Nicolo Bulega byli o dwadzieścia sekund szybsi, niż w poprzednim roku – to nie zasługa motocykla ani zawodnika, to zasługa opon”.
Najbliższe testy prototypowych opon Pirelli odbędą się w maju na torze Misano Adriatico. Uczestniczyć w nich będą kierowcy testowi. Kolejne próby zaplanowano na 22. czerwca, po GP Czech. Czy Pirelli sprosta wyzwaniu dostawcy opon dla MotoGP?
Źródło: crash.net



