Acosta nie czuje presji przed przejściem do Ducati
Pedro Acosta w przyszłym sezonie zostanie fabrycznym kierowcą Ducati i zespołowym partnerem Marca Marqueza. Hiszpan z dużą dozą prawdopodobieństwa po raz pierwszy otrzyma mistrzowski motocykl. Stanie jednak przed wyzwaniem pokonania „żywej legendy MotoGP”. Pomimo tego aktualny jeszcze zawodnik KTM-a podkreśla, że nie czuje presji przed przejściem do bolońskiej stajni.
W rozmowie z portalem „Motorsport” PA37 przyznał, iż nie wie, czego się spodziewać w kontekście sezonu 2027. W związku z zupełnie nowymi konstrukcjami motocykla nikt bowiem nie wie, jaki będzie układ sił. Hiszpan podkreśla jednak, że nie odczuwa presji: „Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, co znajdę w boksie. Ale z drugiej strony, nie czuję presji”.
Wszyscy oczekują, że 21-latek od początku będzie rywalizował z Marquezem o zwycięstwo. Acosta na spokojnie podchodzi jednak do pierwszego sezonu z Ducati. Musi bowiem przede wszystkim zdobyć doświadczenie w pracy z bolońskim teamem. MM93 ma natomiast za sobą dwa lata współpracy z włoską ekipą: „Marc jest u schyłku kariery. Ja dopiero zaczynam swoją. Poza tym zna wszystkich w zespole, a ja będę potrzebował trochę czasu, żeby wczuć się w rytm „włoskiego boksu”. Muszę to przyznać, bo jestem w KTM od sześciu lat. Znam wszystkich, odkąd miałem szesnaście lat. Teraz naprawdę rozpocznie się nowy rozdział w moim życiu. Na szczęście nie odczuwam żadnej presji, ponieważ będę tam co najmniej przez dwa sezony. W tym celu będę miał czas w pierwszym, żeby złapać rytm, a potem zobaczę, co się stanie w drugim”.
Źródło: Motorsport



