Acosta nie ma złudzeń w kwestii walki o mistrzostwo
Pedro Acosta doczekał się premierowej wygranej w wyścigu o GP Austrii. Hiszpan zajmuje 4. miejsce w tabeli MŚ MotoGP, tracąc 72. pkt do prowadzącego Jorge Martina. Zdaniem Marca Marqueza nie należy skreślać asa KTM-a. PA37 nie ma jednak złudzeń co do swoich szans na tegoroczny tytuł.
W udzielonym wywiadzie Acosta podkreślił, że nie ma tempa na walkę o tytuł Mistrza Świata MotoGP. Kierowca KTM-a chciałby jednak powalczyć o podium klasyfikacji generalnej: „Szczerze mówiąc, jesteśmy daleko, jeśli chodzi o prędkość – nie aż tak daleko w punktacji. W każdym razie, jak powiedziałem, myślę że powinienem mieć swoje własne cele. Trzecie miejsce w mistrzostwach to nie jest aż tak odległa perspektywa. Ale, jak mówię, Aprilia pokazuje dużą prędkość, Marc podobnie, Pecco – normalnie – w tych azjatyckich rundach jest niesamowicie szybki. Teraz jest czas, żeby o tym nie myśleć, nie popełniać błędu, być konkurencyjnym i zobaczyć, gdzie będziemy, kiedy znów przyjedziemy do Europy”.
Motegi jest jednym z mocnych punktów Acosty. 22-latek nie nastawia się jednak na wygraną. Celem kierowcy KTM-a jest przede wszystkim dojechanie do mety, gdyż ostatnie dwie edycje zakończył wywrotką: „Nigdy nie wiadomo. Wiesz, jak szybka jest teraz Aprilia. Jorge Martin pokazywał naprawdę wysoką prędkość w ostatnich GP po przerwie wakacyjnej. Marc będzie w czołówce na pewno. Pecco Bagnaia był tu bardzo szybki w zeszłym roku. To prawda, że odkąd dołączyłem do MotoGP tutaj w Moteg], miałem potencjał, ale nigdy nie ukończyłem wyścigu. Może teraz jest moment, żeby o tym za dużo nie myśleć, starać się być jak najbardziej konkurencyjnymi”.
Źródło: motogp.com



