Aldeguer: „Wiele się nauczyłem”

Fermin Aldeguer nie zaliczył spektakularnego debiutu w MotoGP na miarę Aiego Ogury czy Marca Marqueza. GP Ameryk okazało się jednak przełomowe dla jego dotychczasowych startów. 19-latek w drugiej fazie wyścigu był jednym z najszybszych zawodników na torze. Hiszpan przez chwilę nawet mógł marzyć o podium. Choć ostatecznie wyścig zakończył wywrotką, to wyniósł z niego pozytywne doświadczenia.
Kierowca satelicki Gresini Ducati stwierdził, że wyciągnął wiele pozytywnych wniosków z niedzieli: „Wiele się nauczyłem w trakcie tego wyścigu. Musimy poprawić jeszcze nasze słabości. Po przejechaniu połowy wyścigu zacząłem bardzo dobrze zarządzać trakcją”.
Aldeguer podkreślił, że coraz lepiej rozumie motocykl i stosowaną w nim elektronikę: „Coraz lepiej rozumiałem jazdę i popełniałem mniej błędów w punktach hamowania. Wyprzedzałem i jechałem do przodu. To dobrze wpływa na ciśnienie w przedniej oponie. Dałem radę, a wraz z pokonywaniem każdego kolejnego okrążenia coraz lepiej rozumiałem motocykl i skutecznie wykorzystywałem elektronikę”.
Fermin ma świadomość, że wiele rzeczy może jeszcze poprawić. Są to m.in. kwalifikacje: „Musimy poprawić nasze słabości. Należą do nich przede wszystkim kwalifikacje oraz tempo w pierwszej fazie wyścigu. Wraz z Frankiem (Carchedim – szefem zespołu, przyp. red.) znaleźliśmy ustawienia na końcową fazę wyścigu. Wierzymy jednak, że możemy zrobić kolejny krok naprzód i być lepsi w każdym obszarze”.
Fermin Aldeguer po trzech wyścigach zajmuje odległe 19. miejsce z dorobkiem zaledwie trzech punktów. Póki co wyraźnie odstaje od zespołowego partnera Alexa Marqueza, który przewodzi tabeli! GP Ameryk pokazało jednak, że nastoletni Hiszpan ma potencjał na osiąganie świetnych wyników. Najbliższe starty pokażą, jak duże postępy poczynił.
Źródło: motorcyclesports.net