Marc Marquez z karą! „Powinienem ją dostać”

Marc Márquez otrzyma karę przejazdu przez tzw. long lap w wyścigu MotoGP w Austin po incydencie z Fabio Di Giannantonio na pierwszym okrążeniu sprintu. Hiszpan doprowadził do kolizji podczas próby wyprzedzania rywala walczącego o podium.

Do zdarzenia doszło na końcu długiej prostej, gdy Márquez atakował zawodnika VR46 Ducati. W trakcie hamowania popełnił błąd, poszerzył tor jazdy i stracił przód motocykla, uderzając w Di Giannantonio. Obaj zakończyli udział w sprincie.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Sędziowie uznali, że wystarczającą sankcją będzie pojedyncza kara long lap. Jak wyjaśniono, miało to związek z tym, że był to pierwszy taki przypadek w sezonie, zdarzenie miało miejsce na początku wyścigu i nie doprowadziło do większego incydentu z udziałem kolejnych zawodników.

Sam Márquez nie krył po sprincie, że spodziewa się kary. „Powinienem ją dostać. Zawsze staram się być fair, popełniłem błąd i muszę ponieść konsekwencje. Jutro ją odbędę” – przyznał.

Hiszpan tłumaczył, że sytuację skomplikował efekt jazdy w cieniu aerodynamicznym innych motocykli oraz nierówność toru. „Starałem się wyhamować najlepiej jak mogłem, ale nie uwzględniłem slipstreamu trzech motocykli. W pewnym momencie chciałem wyjechać szerzej, żeby uniknąć mocnego uderzenia w ‘Diggię’. Potem zabrakło miejsca, spróbowałem odpuścić i wyjechać poza tor, ale na nierówności straciłem przód” – wyjaśnił. Márquez ruszy do niedzielnego wyścigu z szóstego pola.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: the-race.com

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

4 komentarzy

    1. @Peregrynus Prawidłowa decyzja o karze, nie ma dyskusji. Marc ewidentnie chcę, chcę walczyć o wygraną i dlatego tak ryzykuje. Żeby tylko nie wpadł w błędne koło gonienia czołówki i notorycznego głębienia. Dzisiaj powinien skupić się na jeździe, kosztem nawet miejsca 5-8, potem 4 tygodnie na pracą nad formą fizyczną, pracą nad motocyklem, bo Aprilia jest krok dalej. Dopiero runda w Hiszpanii pokaże czy i jak dużo mu brakuje do czołówki. Na marginesie – wczorajszy sprint był epicki! Świetne ściganie!

Dodaj komentarz

Back to top button