Marc Marquez z karą! „Powinienem ją dostać”
Marc Márquez otrzyma karę przejazdu przez tzw. long lap w wyścigu MotoGP w Austin po incydencie z Fabio Di Giannantonio na pierwszym okrążeniu sprintu. Hiszpan doprowadził do kolizji podczas próby wyprzedzania rywala walczącego o podium.
Do zdarzenia doszło na końcu długiej prostej, gdy Márquez atakował zawodnika VR46 Ducati. W trakcie hamowania popełnił błąd, poszerzył tor jazdy i stracił przód motocykla, uderzając w Di Giannantonio. Obaj zakończyli udział w sprincie.
Sędziowie uznali, że wystarczającą sankcją będzie pojedyncza kara long lap. Jak wyjaśniono, miało to związek z tym, że był to pierwszy taki przypadek w sezonie, zdarzenie miało miejsce na początku wyścigu i nie doprowadziło do większego incydentu z udziałem kolejnych zawodników.
Sam Márquez nie krył po sprincie, że spodziewa się kary. „Powinienem ją dostać. Zawsze staram się być fair, popełniłem błąd i muszę ponieść konsekwencje. Jutro ją odbędę” – przyznał.
Hiszpan tłumaczył, że sytuację skomplikował efekt jazdy w cieniu aerodynamicznym innych motocykli oraz nierówność toru. „Starałem się wyhamować najlepiej jak mogłem, ale nie uwzględniłem slipstreamu trzech motocykli. W pewnym momencie chciałem wyjechać szerzej, żeby uniknąć mocnego uderzenia w ‘Diggię’. Potem zabrakło miejsca, spróbowałem odpuścić i wyjechać poza tor, ale na nierówności straciłem przód” – wyjaśnił. Márquez ruszy do niedzielnego wyścigu z szóstego pola.
Źródło: the-race.com




Za to go szanuję! W dodatku poszedł przeprosić kolegę mówiąc po włosku!!! To pokazuje jego wysoką klasę której zabrakło np Rossiemu dawniej.
no, MM93 na pewno wczoraj usłyszał parę słów od bosów Ducati więc nie w głowie mu polemika z sędziami. Ale trzeba mu przyznać że po incydencie zachowuje się z klasą.
@Peregrynus Prawidłowa decyzja o karze, nie ma dyskusji. Marc ewidentnie chcę, chcę walczyć o wygraną i dlatego tak ryzykuje. Żeby tylko nie wpadł w błędne koło gonienia czołówki i notorycznego głębienia. Dzisiaj powinien skupić się na jeździe, kosztem nawet miejsca 5-8, potem 4 tygodnie na pracą nad formą fizyczną, pracą nad motocyklem, bo Aprilia jest krok dalej. Dopiero runda w Hiszpanii pokaże czy i jak dużo mu brakuje do czołówki. Na marginesie – wczorajszy sprint był epicki! Świetne ściganie!
@JKML_fresh z obydwoma komentami trudno się nie zgodzić, stąd same kciuki w górę 🙂