Niedosyt Pecco Bagnai po sprincie
Francesco Bagnaia zaliczył znakomity start w sobotnim sprincie na torze Le Mans. Włoch wywalczył drugie miejsce, tracąc niewiele ponad sekundę do zwycięskiego Jorge Martina. W udzielonym wywiadzie FB63 podkreśla jednak, że czuje niedosyt, gdyż był zdolny do wygranej! Czy były Mistrz Świata MotoGP powrócił do mistrzowskiej formy?
Sobotnie podium Bagnaia określił w następujący sposób: „Słodko-gorzkie, bo myślę, że mieliśmy potencjał na zwycięstwo. Ale nie wystartowałem zbyt dobrze i straciłem pozycję na rzecz Marca, Beza i Jorge”.
Włoch był zaskoczony szybkim awansem Jorge na czoło stawki. Jeżeli chodzi o Bezzecchiego, zwyczajnie wykorzystał jego błąd: „Nie spodziewałem się, że Martin będzie prowadził, ale on zawsze jest niesamowity na starcie, a dziś chyba pokazał się z najlepszej strony. Z Bezem trochę traciłem na przyspieszeniu w ósmym i ostatnim zakręcie, może na wheelie. Potem po prostu wykorzystałem jego błąd, żeby go wyprzedzić”.
Pecco starał się naciskać „Martinatora”. Pod koniec rywalizacji narzekał jednak postępującą degradację przedniej opony, w związku z czym musiał odpuścić: „Starałem się zachować spokój i nie przeciążać opon, ale na ostatnich 4-5. okrążeniach zacząłem mieć problemy z przednią oponą. Jorge po prostu spisał się perfekcyjnie, więc bardzo trudno było go dziś pokonać”.
Jutrzejszy wyścig o GP Francji może być deszczowy. Bagnaia chce być przygotowany na każdą okoliczność. Celem Włocha jest oczywiście dobry start. W jego ocenie dziś mógł wygrać, gdyby utrzymał pozycję przed Martinem: „Bardzo ważne jest, aby startować z pierwszego rzędu. Pogoda może być zupełnie inna i znacznie zimniejsza, więc musimy być przygotowani”.
Warto dodać, że to już trzecie z rzędu drugie miejsce FB63 w sprincie! A pamiętamy przecież z sezonu 2025, że przez mały bak paliwa Włoch rzadko prezentował konkurencyjną formę na krótszym dystansie. Niedzielny start może więc stawiać 29-latka w charakterze faworyta. Deszczowe warunki mogą jednak wszystko wywrócić do góry nogami, co pokazał ubiegłoroczny wyścig.
Jutro Pecco Bagnaia będzie jedynym zawodnikiem fabrycznej stajni Ducati. Marc Marquez musi bowiem poddać się operacji złamanej kości śródstopia.
Źródło: motogp.com


