Przełamania Bezzecchiego w wyścigu sprinterskim!

Kto by pomyślał, że trzecie miejsce Marco Bezzecchiego we Francji to pierwsze podium Włocha w sprincie w tegorocznym sezonie. A jednak to prawda! Dotąd lider MŚ MotoGP nie miał szczęścia w sobotniej rywalizacji. Jak sam przyznał, miał nawet związane z tym koszmary! Dlatego też bardzo docenia dzisiejszy rezultat.

W sezonie 2026 Marco Bezzecchi dzieli i rządzi w niedzielnych zmaganiach. Włoch wygrał trzy pierwsze wyścigi, natomiast podczas GP Hiszpanii musiał uznać wyższość tylko Alexa Marqueza. Zdecydowanie gorzej statystyka wygląda jednak w sprintach. Trzecie miejsce w GP Francji to bowiem pierwsze podium w sobotnim wyścigu! Do tej pory tylko raz Włoch zapunktował w sobotę – stało się to podczas GP Brazylii, gdzie linię mety przeciął na czwartej pozycji. Pozostałych trzech sprintów nie ukończył!

Kliknij, aby pominąć reklamę

Dzisiejszy start we Francji ponownie pokazał, że sobotni sprint nie jest najmocniejszą stroną Marco. Tym bardziej zdobyte podium jest cenną zdobyczą dla „Beza”:

„Cóż, na początku nie czułem się najlepiej. Przód sprawiał mi trochę problemów. Właśnie dlatego popełniłem ten błąd w siódmym zakręcie, który pozwolił Bagnaii mnie wyprzedzić. Ale popełniłem też kilka kolejnych podczas reszty sprintu, kiedy byłem za Pecco. Dlatego nie mogłem się za nim utrzymać. Na szczęście to wystarczyło, żeby uciec Pedro” – podsumował sprint Bezzecchi.

Przełamanie w sprincie z pewnością przyniesie 28-latkowi ulgę. Włoch stwierdził bowiem, że nieukończone sprinty zaczęły mu się już śnić po nocach: „Ale dzięki temu jestem zadowolony. W końcu dobry wynik również w sobotę. To było coś, o czym śniłem koszmary każdego dnia w domu. Więc dziś w końcu jest dobrze”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marco Bezzecchi (108. pkt) ma już tylko sześć punktów przewagi nad Jorge Martinem. Niedzielne wyścigi są jednak zdecydowanie mocniejszym punktem Włocha. „Martinator” czuje się z kolei, niczym ryba w wodzie, w trakcie sobotniej rywalizacji. Jutrzejszy wyścig może się jednak odbywać w deszczu, w związku z czym wszystko jest możliwe!

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Back to top button