„Pokonanie Marqueza to najtrudniejsze wyzwanie, z jakim przyszło nam się zmierzyć”

Przed GP Indonezji Jorge Martin wyprzedza Marca Marqueza różnicą zaledwie dwóch punktów! Trzeci Marco Bezzecchi traci do kierowcy Ducati czterdzieści siedem „oczek”. Massimo Rivola, szef Aprilii, miał okazję wypowiedzieć się na temat pojedynku jego kierowców z aktualnym i łącznie siedmiokrotnym Mistrzem Świata MotoGP.

Rivola nie ma wątpliwości, że pokonanie MM93 jest dla Aprilii najtrudniejszym wyzwaniem, z jakim kiedykolwiek przyszło im się zmierzyć: „Jak trudno jest pokonać Marca? Odpowiedź brzmi – myślę, że to najtrudniejsze zadanie, z jakim przyszło nam się zmierzyć. W zeszłym roku powiedziałem, że to możliwe. To był raczej przekaz skierowany do wewnątrz firmy – do wiary, że możemy to zrobić. W tym roku udało nam się to kilka razy. Czy uda nam się to zrobić do końca, czy nie, jest za wcześnie, żeby to stwierdzić”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Massimo czuje satysfakcję z faktu, że byli w stanie wznieść się na tak wysoki poziom rywalizacji: „Ale sam fakt, że o to walczymy, jest już ogromną satysfakcją, ponieważ myślę, że walczymy z najlepszą możliwą parą, Marcem i Ducati, jaką widzieliśmy od wielu lat. „Więc fakt, że tam jesteśmy, oznacza, że ​​wykonaliśmy świetną robotę w Noale”.

Aprilia ma szansę na odskoczenie w punktacji Marquezowi i Ducati. Wielu zawodników z padoku uważa, że motocykle stajni z Noale mogą zdominować rywalizację na torze Mandalika. Pomóc może w tym nie tylko charakterystyka obiektu w Indonezji, ale również sztywniejsza konstrukcja tylnej opony.

Zdaniem Luki Mariniego, kierowcy Hondy HRC, Aprilie są w stanie zająć wszystkie cztery miejsca w wyścigu: „W zeszłym roku walczyłem o podium. Myślę, że w tym roku to się nie uda, ponieważ wszyscy inni zawodnicy bardzo się poprawili. Ale postaramy się jak najlepiej utrzymać w pierwszej dziesiątce. Pozycja w pierwszej siódemce będzie fantastycznym wynikiem. Uwielbiam ten tor, ale myślę, że cztery Aprilie będą tu nie do pokonania”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Podobnego zdania jest Pedro Acosta, as KTM-a: „Teraz na torze są cztery Aprilie, naprawdę konkurencyjne w kilku ostatnich Grand Prix, a Martín zrobił naprawdę dobry krok naprzód i walczy o mistrzostwo. To będzie kwestia czasu, ale na razie Aprilia jest zdecydowanym faworytem”.

Już jutro piątkowe treningi, które dadzą nam pierwsze odpowiedzi. Jeżeli jednak Aprilie będą w stanie zająć cztery pierwsze miejsca w niedzielnym wyścigu i sprincie, „Martinator” mógłby zdobyć bardzo cenną przewagę w punktacji przed kolejnymi wyścigami.

Źródło: Motorsprint

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button