Razgatlioglu: „Jack bardzo mi pomaga”

Toprak Razgatlioglu już niebawem rozpocznie debiutancki sezon w MŚ MotoGP. Aktualny czempion World Superbike walczy z przystosowaniem swojego stylu jazdy do prototypu Yamahy V4. Turek opowiada o trudnościach w adaptacji oraz wsparciu, jakie otrzymuje od Jacka Millera, swojego zespołowego partnera.

W udzielonym wywiadzie Razgatlioglu powiedział: „Staram się zrozumieć, gdzie musze się poprawić i jak bardzo muszę dostosować swój styl jazdy do tego motocykla. Jack bardzo mi dziś pomógł – jechałem za nim przez kilka okrążeń, żeby zrozumieć, jak pokonywać zakręty, które wciąż są dla mnie trudne”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Atutem Turka nadal jest hamowanie, z którego słynął w WSBK. Największe trudności sprawiają mu jednak długie zakręty: „Podczas hamowania jestem mocny, potrafię mocno hamować i zatrzymać idealnie motocykl. Ale długich zakrętów nadal nie rozumiem. Jack jest bardzo mocny w długich zakrętach”.

Toprak uważa, że dużym wyzwaniem jest również optymalne wykorzystanie tylnej opony Michelin: „Teraz przednia opona ma idealne sprzężenie zwrotne, ale tylna nadal sprawia problemy, ponieważ jest bardzo wrażliwa. Trudno mi zrozumieć przyczepność tylnej opony”.

Kierowca satelicki Pramac Yamaha zdobył się na porównanie Michelinów z MotoGP do Pirelli z WSBK: „Pirelli w WorldSBK, kiedy czujesz rotację, łatwo ją opanować. Ale kiedy Michelin się kręci, to już się nie zatrzymuje. Inni zawodnicy znają tę oponę lepiej, ale dla mnie jest to bardzo trudne”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

30-latek porównał jazdę na oponach Michelin do Moto2: „Musisz jechać, jak w Moto2 i bardzo delikatnie dodawać gazu, ponieważ ta opona jest bardzo wrażliwa. Staram się do tego dostosować. Mój zespół zawsze powtarza „jedź płynnie”, ale przełożenie tego na tor nie jest łatwe”.

Nawyki z World Superbike również nie ułatwiają Toprakowi zadania: „Kiedy jadę motocyklem na nowej oponie, trudno mi długo czekać z dodaniem gazu. W Superbike’ach zawsze używałem tylnej opony do skręcania. Zawsze używałem tylnej opony do poślizgów, przyspieszenia i dobrego wyjścia z zakrętów. Ale w MotoGP jest odwrotnie”.

Razgatlioglu będzie kontynuował proces adaptacji na torze Buriram: „W Tajlandii może wypróbujemy kilka innych wariantów ustawień. Wypróbujemy kilka nowych części, ale przede wszystkim skupimy się na jeździe na motocyklu. Potrzebujemy czasu, aby się zaadaptować. Potrzebujemy innego ustawienia zawieszenia, który da mi wsparcie przy skręcaniu i uzyskaniu lepszej przyczepności”.

Turek zmaga się również z wyższym położeniem kierownicy. Zażartował, że czuje się, jak na motocyklu turystycznym: „Tak, teraz jeżdżę motocyklem turystycznym (śmiech). Próbuję stosować różne style, w tym ten z Superbike. W niektórych miejscach czuję się idealnie, szczególnie na hamowaniu. Jestem naprawdę mocny z tą kierownicą, ale przegrywam na prostych”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Toprak traci na prostych m.in. przez trudności z pochylaniem: „Trochę tracę na prędkości maksymalnej i w zakrętach, bo kierownica jest wysoko, co utrudnia pochylanie. Poza tym to nie jest mój styl. Zazwyczaj nie pochylam się tak nisko, ale teraz zaczynam próbować zmieniać mój styl jazdy. MotoGP po prostu tego potrzebuje”.

Toprak Razgatlioglu nie jest pierwszym kierowca z World Superbike, który nie może dostosować swojego stylu jazdy do motocykla MotoGP. Do takowych zawodników należeli m.in. James Toseland i Ben Spies. Miejmy nadzieję, że Turek nie podzieli ich losu.

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button