„Zawodnicy zrobią różnicę w walce o tytuł”
Po wakacyjnej przerwie czeka nas jedenaście emocjonujących weekendów w walce o tytuł Mistrza Świata MotoGP w 2026 roku. Czołową piątkę klasyfikacji generalnej dzieli zaledwie 24. pkt! Davide Tardozzi, szef Ducati, uważa że układ sił będzie zależny od toru i w tym momencie to zawodnicy zrobią różnicę!
Sezon 2026 rozpoczął się od hatricka Marco Bezzecchiego. Włoch wygrał wyścigi niedzielne w Tajlandii, Brazylii i Stanach Zjednoczonych. Ponadto dołożył zwycięstwo w domowym wyścigu na torze Mugello. Jorge Martin sięgnął natomiast po wygraną w GP Francji. W trakcie siedmiu pierwszych weekendów fabryczni kierowcy Aprilii wywalczyli cztery dublety. W tym samym czasie Ducati zmagało się ze swoimi problemami. Największym oczywiście była forma Marca Marqueza, który przez kontuzję prawego barku stracił przedsezonowe testy. We Francji Hiszpan zaliczył wywrotkę, w wyniku której odniósł kontuzję stopy. Przy okazji wyszła na jaw informacja, że MM93 i tak miał zamiar poddać się operacji usunięcia przesuniętej śruby po GP Katalonii, która uciskała nerw promieniowy! Lekarze zrobił więc podwójny zabieg.
Marquez powrócił do zmagań na GP Włoch. Weekend torze Mugello był jednak tylko przetarciem. Hiszpan zdominował bowiem rywalizację na Węgrzech oraz w Czechach. Zbiegło się to ze spiralą nieszczęścia w obozie Aprilii. Na starcie wyścigu na Balaton Park Martin „skosił” bowiem z toru Bezzecchiego! W Czechach Marco zaliczył wywrotkę w sprincie, podczas której dopuścił się uderzenia w twarz wirażowego. Za to został wykluczony z głównego wyścigu na torze w Brnie! Podczas GP Holandii „Bez” zaliczył niebezpieczną wywrotkę już na drugim okrążeniu niedzielnej rywalizacji! Włoch cudem uniknął kontuzji i powrócił na GP Niemiec. Podczas kwalifikacji na torze Sachsenring szczęście opuściło MB72 – zaliczył bowiem „high-side’a”, w wyniku którego złamał obojczyk z przemieszczeniem! Marco jest już po operacji i dochodzi do siebie w trakcie wakacyjnej przerwy. Nie wiadomo jednak, w jakiej formie wróci na GP Wielkiej Brytanii.
Prowadzenie w tabeli objął Jorge Martin, który posiada 208. pkt. Hiszpan w ostatnich startach był jednak daleko od optymalnej formy. Dużo lepiej spisują się sateliccy kierowcy Aprilii z Trackhouse Racing – Ai Ogura i Raul Fernandez. Szczególnie Japończyk prezentuje się wybornie, pokazując znakomite tempo na zużytych oponach. Ogura ma zaledwie 14. pkt straty do „Martinatora”. Marquez po dominacji w GP Niemiec zbliżył się do Jorge na odległość już tylko 18. pkt! A przypomnijmy, że po GP Włoch tracił aż 102. pkt do Bezzecchiego! Przez serię nieszczęść i wpadek Marco ma 22. pkt straty do zespołowego partnera. O dwa „oczka” wyprzedza rodaka Fabio Di Giannantonio, najlepszego dotąd zawodnika z obozu Ducati. Szósty Fernandez traci 46. pkt.
Teoretycznie faworytem rywalizacji jest Marc Marquez. Hiszpan pokazał jednak podczas GP Holandii, iż nadal nie czuje się optymalnie na torach z przewagą prawych zakrętów, szczególnie gdy wymagają szybkiego „przerzucania” motocykla. W związku z tym tory takie, jak Silverstone, Misano Adriatico czy też Mandalika, mogą okazać się dla niego bardzo wymagające. Jorge Lorenzo nie ma natomiast wątpliwości, iż Marc zdominuje weekendy w Aragonii, Australii czy też Walencji.
Na temat emocjonującej walki o tytuł wypowiedział się Davide Tardozzi. Szef Ducati nie ma wątpliwości, że motocykle Desmosedici GP26 i Aprilii RS-GP26 są bardzo zbliżone osiągami, w związku z czym różnica będzie wynikać nie tylko z charakterystyki toru, ale również samych zawodników.
„Zawsze byliśmy konkurencyjni. Na początku sezonu mieliśmy pecha, jeśli chodzi o naszych rywali. Myślę, że motocykle są równie konkurencyjne i uważam, że tak będzie do końca sezonu. Na niektórych torach, na pewno na Silverstone, Aprilia będzie faworytem. Na innych to my możemy górować. Ale to zawodnicy robią teraz różnicę” – oznajmił w wywiadzie dla Sky Italia pryncypał Ducati.
GP Wielkiej Brytanii na torze Silverstone odbędzie się w dniach 7-9. sierpnia.
Źródło: Sky italia



