Alex Rins potwierdza odejście z Yamahy!

Choć wciąż nie są podpisywane żadne nowe kontrakty na przyszły rok, to wiemy już wiele o ruchach transferowych. Jeden z nich potwierdził dziś Alex Rins. Fabryczny zawodnik Yamahy ujawnił, że po sezonie 2026 straci miejsce w zespole. Hiszpan przyznał, że informacja o zakontraktowaniu innego zawodnika była dla niego bardzo trudna do przyjęcia.

Według wciąż nieoficjalnych doniesień jego miejsce ma zająć Ai Ogura, który w 2027 roku stworzy skład z Jorge Martinem. W ten sposób na fabryczną Yamahę przeskoczy dwójka zawodników z Aprilii. Rins ujawnił, że o decyzji dowiedział się podczas rozmowy telefonicznej z szefem zespołu Massimo Meregallim.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Zadzwoniłem do Massimo i zapytałem, czy są jakieś wieści. Nie chciał nic mówić, ale w końcu powiedział mi, że podpisali kontrakt z drugim zawodnikiem” – zdradził Hiszpan.

Alex Rins dołączył do Yamahy w 2024 roku po wcześniejszych startach w Suzuki i LCR Hondzie. Przejście miało dać mu nowe możliwości, jednak wyniki nie spełniły oczekiwań.

„Szczerze mówiąc, bardzo źle to przyjąłem. W LCR czułem się dobrze, ale wybrałem Yamahę, bo myślałem, że będę miał większe szanse. Tak się jednak nie stało” – powiedział.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Rins dodał, że liczył na nowy projekt Yamahy z silnikiem V4, który miał lepiej odpowiadać jego stylowi jazdy. „Mieliśmy duże nadzieje, że zbudujemy motocykl pozwalający wrócić na szczyt, ale to się nie wydarzy”.

Przyszłość sześciokrotnego zwycięzcy wyścigów MotoGP stoi teraz pod znakiem zapytania, ponieważ wolnych miejsc w stawce na sezon 2027 pozostaje coraz mniej.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

7 komentarzy

  1. To jest twardy i bezwzględny świat. Nie masz po kilku latach wyników to wypad. Na to miejsce jest kolejka chętnych, młodych, zdolnych i to całe biadolenie i jęki Rinsa są nie na miejscu. Czy on sam nie widzi że był słaby, nie liczył się a więc na co liczył ????

    1. @MoimZdaniem No ja się z Tobą nie zgodzę. W 2018 roku- 5. w generalce, 2019-4. miejsce a w 2020- 3 miejsce. 6 zwycięstw w MotoGP. Słabe są lata w Yamasze, tu się zgadzam, ale w kontekście całej kariery już nie. W Moto3 2013 był 2 drugi, Moto2 w 2015 też drugi, także w każdej kategorii wyniki były, do czasu…

  2. Epizod z Yamahą niestety źle wróży dla jego dalszych losów.
    Tak, świat wyścigów jest bezwzględny (sporo przykładów daje też F1, zwłaszcza rodzina Red Bulla), ale prawdą jest również że jak nie ma wyników to nie ma dalszej jazdy.
    Ja go na długo zapamiętam (tak tak, jeszcze sezon się nie skończył, ale tych osiągnięć to on trochę ma), ale jego sylwetka na motocyklu, nienaturalnie wyprostowana (czy to MotoGP czy Moto2) przyciąga uwagę.
    Zawsze będę pamiętał jego mega zwycięstwo na Silverstone 2019 i hipergenialne wyprzedzenie Marca Marqueza w ostatnim zakręcie-klasyk na wieki=ikona tego sportu. Autor ostatniego zwycięstwa dla Suzuki i autor niezłej wtopy 🙂 z GP Czech w Moto 3-czyli cieszenie się ze zwycięstwa o okrążenie za wcześnie. Wygrana na Hondzie w LCR to też była niezła niespodzianka.

Dodaj komentarz

Back to top button