Ambitne cele Di Giannantonio przed GP Czech
Fabio Di Giannantonio ma za sobą udaną operację kontuzjowanego palca. Włoch jest bojowo nastawiony do GP Czech. Celem „Diggii” jest walka o zwycięstwo. Czy najwyżej sklasyfikowany kierowca Ducati potwierdzi formę z początku sezonu?
Kierowca VR46 Ducati nie miał ostatnio szczęścia do unikania wypadków. Podczas kraksy Alexa Marqueza w GP Katalonii szczątki motocykla Gresini Ducati trąciły rękę Fabio! W konsekwencji Włoch doznał kontuzji palca. Ostatecznie we wznowionej rywalizacji okazał się najlepszy, sięgając po pierwszą wygraną od 2023 roku!
W ostatnim wyścigu o GP Węgier Di Giannantonio brał udział w karambolu w pierwszym zakręcie toru Balaton Park. „Diggia” zdołał powrócić do rywalizacji, jednak musiał gonić z końca stawki! Ostatecznie linię mety przeciął na dwunastym miejscu.
W przerwie pomiędzy Węgrami a Czechami Fabio zdecydował się na operację palca, który coraz mocniej mu doskwierał. Teraz stawia sobie ambitne cele przed weekendem w Brnie:
„Uwielbiam tor w Brnie. Myślę, że to jeden z najbardziej niesamowitych torów w kalendarzu. Z pewnością bardzo różni się od tych, na których ostatnio się ścigaliśmy. Nie mogę się doczekać powrotu na tor i pokazania naszego potencjału. Celem w Czechach jest więc ponowna walka o zwycięstwo” – zaznacza trzeci zawodnik klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP.
„Diggia” wierzy, że zoperowany palec nie powinien mu już przeszkadzać. Jest w pełni gotowy na walkę o najwyższe cele na torze Masaryk: „Oczywiście, nie jesteśmy w stu procentach pewni swojego palca, ale jestem gotowy na Brno. Docieramy tu na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej MŚ oraz dużą pewnością siebie. Pracujemy bardzo dobrze i musimy podążać w tym kierunku. Jesteśmy gotowi na ten weekend”.
Franco Morbidelli wyścig główny o GP Węgier zakończył na 14. miejscu. Włoch jeździ w starszej specyfikacji motocykla. „Morbi” wierzy, że praca, która została wykonana pomiędzy weekendami, przyniesie oczekiwany efekt:
„Podczas tego tygodnia przerwy intensywnie pracowaliśmy z zespołem i inżynierami, aby znaleźć rozwiązania i zrozumieć, dlaczego mieliśmy problemy z przyczepnością. Nieustannie pracujemy nad tym, aby złapać szybkość. Jestem bardzo pewny siebie w związku z całą naszą pracą. Mamy mnóstwo danych i informacji do przeanalizowania, aby dotrzeć do Brna z pewnymi rozwiązaniami” – podkreśla Morbidelli.
Źródło: Motorsport



