Andrea Iannone bryluje w Pucharze Świata baggerów!

Andrea Iannone zdominował weekend Pucharu Świata Harley-Davidson Bagger na torze MotorLand Aragon! Włoch wygrał obydwa wyścigi, dokonując tego jako pierwszy zawodnik w historii nowo powstałej serii. Przed podwójną rundą w Austrii Iannone traci 27. punktów do lidera i nie jest bez szans na tytuł!

Iannone to były czołowy zawodnik wyścigów MotoGP. Jego bogata w sukcesy kariera w klasie królewskiej zakończyła się jednak w 2019 roku, kiedy to dopuścił się wpadki dopingowej! Włoch został zawieszony aż na cztery lata, co oznaczało w praktyce koniec czynnej kariery wyścigowej w MMŚ. Andrea powrócił do startów w 2024 roku, kiedy to nawiązał współpracę z satelicką ekipą Ducati, Team GoEleven, startującą w MŚ World Superbike. W sezonie 2026 zespół nie przystąpił do rywalizacji, co było równoznaczne z utratą etatu w WSBK przez Iannone!

Kliknij, aby pominąć reklamę

Andrea powrócił do wyścigów, dołączając do indonezyjskiej ekipy Niti Racing, rywalizującej w nowo utworzonym Pucharze Świata Baggerów, sygnowanym marką Harleya-Davidsona. Włoch opuścił wyścigi w Stanach Zjednoczonych i nieprzerwanie startuje od GP Włoch. Przed własną publicznością wygrał drugi wyścig na torze Mugello! Podczas GP Holandii dwukrotnie stanął na podium, zajmując trzecie i drugie miejsce. W Wielkiej Brytanii linię mety przekroczył na czwartej i szóstej pozycji. W GP Aragonii odniósł podwójne zwycięstwo, dzięki czemu na rundę w austriackim Red Bull Ringu wybiera się ze stratą 27. pkt do lidera! W sprzyjających okolicznościach może zostać mistrzem serii.

W udzielonym wywiadzie Włoch nie krył radości z sukcesu na torze MotorLand Aragon: „Jeśli chcę osiągnąć cel, jakim jest wygranie Harley-Davidson Bagger World Cup, jedyną opcją, jaką mam, jest próba wygrania każdego wyścigu. Jestem naprawdę szczęśliwy, że opuszczam Aragon z dwoma zwycięstwami i maksymalną liczbą 50. punktów. Motocykl spisywał się w ten weekend naprawdę dobrze”.

Iannone podobał się pojedynek z rywalami o zwycięstwo: „W pierwszym wyścigu Oscar Gutierrez i ja stoczyliśmy świetną walkę, bardzo czysto i z szacunkiem, ale wciąż niezwykle intensywnie. W drugim wyścigu udało mi się poprowadzić wyścig dokładnie tak, jak chciałem. Utrzymałem się na czele, nie forsując się zbytnio na początku, a na cztery okrążenia przed końcem zacząłem zwiększać tempo. Okazało się, że to była właściwa strategia”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Mimo, iż wyścigi nie mają długiego dystansu, są bardzo intensywne dla zawodników. Motocykl jest bowiem wymagający ze względu na wagę i ograniczoną elektronikę:Ludzie nie powinni myśleć, że ta kategoria jest łatwa. Nikt nie daje niczego za darmo, a każdy chce być na czele. Osiem okrążeń tutaj może być bardzo wymagających, ponieważ trzeba sobie ze wszystkim poradzić sobie samemu, bez elektronicznego sterowania i pomocy kierowcy. Ale świetnie się bawię. Uwielbiam ten motocykl i te mistrzostwa, czuję się naprawdę wolny i bardzo blisko rodziny Harley-Davidson”.

Źródło: motogp.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button