Aprilia rozważy polecenia zespołowe za jeden lub dwa wyścigi
Fabiano Sterlacchini zasugerował, że Aprilia może wprowadzić polecenia zespołowe już po jednym lub dwóch kolejnych wyścigach. Dyrektor techniczny włoskiego producenta chce ograniczyć ryzyko problemów między zawodnikami w decydującej fazie walki o tytuł. Po GP Indonezji Jorge Martin prowadzi w klasyfikacji generalnej z przewagą dwóch punktów nad Markiem Marquezem.
Dotychczas szef Aprilia Racing, Massimo Rivola, zapewniał, że polecenia zespołowe nie będą stosowane, dopóki zawodnik zachowuje matematyczne szanse na mistrzostwo. Po zajęciu czterech pierwszych miejsc na Mandalice wszyscy kierowcy Aprilii nadal spełniają ten warunek. Do zakończenia sezonu pozostało pięć rund i maksymalnie 185 punktów do zdobycia.
Marco Bezzecchi traci do Jorge Martina 46 punktów, Ai Ogura 96, a Raul Fernandez 119. Po GP Australii do zdobycia pozostanie 148 punktów, a po rundzie w Sepang już tylko 111. Wypowiedzi Sterlacchiniego wskazują jednak, że producent może ustalić zasady współpracy wcześniej, zanim kolejni zawodnicy stracą matematyczne szanse.
„Stawka jest wysoka i musimy unikać marnowania pieniędzy, co już się zdarzało. To jeszcze nie jest moment na polecenia. Dajemy sobie jeden lub dwa wyścigi, a później będziemy musieli wyznaczyć granicę i zacząć je wydawać; to część tego sportu” – powiedział Fabiano Sterlacchini w rozmowie ze Sky Italia.
„Na pewno posiadanie czterech szybkich zawodników Aprilii jest dobrym problemem! Dobrze mieć taki problem do zarządzania. Na razie, jak zadeklarował również nasz dyrektor generalny Massimo, wszyscy mają całkowitą swobodę” – wyjaśnił Sterlacchini.
„Oczywiście zaczynamy rozmawiać między sobą, aby ustalić pewne dyrektywy i wytyczne pozwalające unikać problemów. Niestety widzieliśmy to przy okazji wypadku w sprincie. To część gry i nawet jeśli próbujesz wyjaśnić role, możliwości oraz ryzyko, czasami coś może się wydarzyć” – dodał dyrektor techniczny Aprilii.
W sobotnim sprincie Raul Fernandez i Marco Bezzecchi zderzyli się już w pierwszym zakręcie. Pierwsze ustalenia mogą więc dotyczyć przede wszystkim unikania podobnych sytuacji, a nie bezpośredniego zamieniania pozycji.
Źródło: crash.net




Dobrze, że Marc nie ma brata który mógłby np. niechcący poprzeszkadzać Martinowi w kwalifikacjach czy wyścigu… żarcik oczywiście, żarcik 🙂
Z drugiej strony nie wiem jakbym podszedł do polecenia służbowego na pozycji Beza?
@JKML_fresh Bez wypłaci liścia i się skończy…zaczyna sie chyba brudna gra Aprilli
Nie ma poleceń, bo faworyzują Bezza. Co w sumie nie dziwi, bo A – zostaje z nimi w zespole. B – ma ogólnie lepsze tempo od Martina i jest od niego szybszy. Po prostu kombinacja pecha z błędami + głupota pozbawiły go prawie tytułu. Aprillia wiadomo, że chce zdobyć tytuł nawet z Martinem, ale oczywistym jest, że wolą zdobyć go z Włochem. Jeśli Bezz będzie odrabiał punkty, to nie zastosują żadnych poleceń.
@Hubert gdzie Bez jest szybszy od Martina ? jezdzil caly poprzedni sezon i ustawiał moto pod siebie, wchodzi Martin i w sumie po paru wyścigach jest juz konkurencyjny..
@mavsheep Ale ty tak serio? Ile zwycięstw ma w tym sezonie Jorge? Porównaj to z Marquezem, którego do połowy sezonu praktycznie nie było i właśnie Bezza. To, że Martin jest w grze o tytuł jest spowodowane świetnym motocyklem, formą Marqueza i Ducati z pierwszej połowy sezonu oraz nieporadnością Bezziechiego właśnie. To wygląda właśnie jak sezon 2024 gdzie Bagnaia glebił i Martin zdobywał punkty. Zaliczył mniej gleb i wygrał tytuł, ale był obiektywnie wolniejszy – tak jak i w tym sezonie.
Biedny Marc ,znowu sam i zero jakiejś pomocy na torze
@ja – ale pewnie i tak da radę porozstawiać młodziaków po kątach 😉
@QQQ I tak ich przeciez ustawia Ale z jego kontuzją i ograniczeniami że nie może jeżdzić na swoim poziomie to ciężko będzie o tytul Aprilia glodna tego historycznego sukcesu i mają szybkich zawodnikow ktorzy sie kręcą w czolówce więc 'mieszać’ mogą ,,a Marc jak to Marc-rekordy i jego zawziętość
Team orders Aprilii, czyli można kasować wszystkich oprócz swoich. Martin już walcząc z Pecco o tytuł pokazał do czego jest zdolny w ostatnich wyścigach. A Bez? Też specjalista od „przypadkowych” akcji. Tylko Ogura w tej ekipie jest fair. No może Raul też …