Bagnaia żartuje z tajemniczych słów o Ducati
Francesco Bagnaia nie wyjaśnił, co miał na myśli, sugerując po GP Malezji, że w jego Ducati brakuje czegoś, co wcześniej działało. Zapytany o to przed GP Kataru odpowiedział żartem dotyczącym zainteresowania mediów.
Na Sepang dwukrotny mistrz MotoGP zajął dopiero trzynaste miejsce. Po wyścigu zasugerował, że coś, co wcześniej pomagało mu w jeździe, pozostaje niedostępne od jego zwycięstwa w GP Japonii 2025. Davide Tardozzi odpowiedział później, że nie wie, do czego odnosi się zawodnik. W Katarze dziennikarze wrócili więc do tematu.
„Nie potrafię sprawić, żeby media mówiły o mnie dzięki dobrym wynikom, więc poszukałem innego sposobu i to był dobry ruch” – odpowiedział Bagnaia. W ten sposób obrócił pytanie w żart, ale nie doprecyzował swoich wcześniejszych zastrzeżeń dotyczących motocykla. Nadal nie wiadomo więc, co konkretnie kryło się za jego uwagą.
W perspektywie weekendu na Lusail Włoch widzi szansę na walkę o pierwszą szóstkę, pod warunkiem dobrej współpracy z zespołem. Przyznał też, że obawiał się przyjazdu do Kataru, lecz zdecydował się zaufać MotoGP, IRTA i organizatorom. Jego niepokój dotyczył przede wszystkim możliwości utknięcia w kraju w razie zamknięcia lotniska.
Źródło: crash.net



