Marc Marquez: „Alex byłby »złym bratem«”
Marc Marquez stanął w obronie Alexa, któremu ponownie zarzucono zbyt zachowawczą jazdę w walce z bratem. Lider MotoGP uważa, że walka o mistrzostwo uzasadnia ostrożność przy ryzykownych atakach. Wypowiedź padła przed GP Kataru, gdzie Marc może zapewnić sobie tytuł.
Na Sepang Marc wyprzedził startującego z pole position brata już w pierwszym zakręcie i zwyciężył, a Alex Marquez zajął trzecie miejsce. „Alex wykonał świetną pracę” – podkreślił zawodnik Ducati, oceniając ostatnie występy młodszego z braci. Zwrócił uwagę zwłaszcza na jego problemy zdrowotne i rozsądne zarządzanie ryzykiem w Malezji.
Według Marqueza Alex pilnował własnych interesów. „Od tego są bracia” – dodał żartobliwie. Uznał, że rzucanie motocykla pod brata walczącego o mistrzostwo byłoby nierozsądne, szczególnie gdy obaj reprezentują tego samego producenta. Gdyby młodszy Marquez podjął takie ryzyko, zdaniem Marca powinien zadzwonić do niego z przeprosinami.
Alexa zabraknie w GP Kataru po operacji barku, ale Marc nie uzależnia wyniku od jego wsparcia. Gdy ma odpowiednie tempo, „nie potrzebujesz pomocników, poleceń zespołowych ani niczego podobnego”. Lider zachowuje też ostrożność w ocenie szans na mistrzostwo: „Znam liczby”. Priorytetem pozostaje umocnienie pozycji przed Portugalią i Walencją.
Źródło: motorsport.com




Myślę, że gdy Alex będzie już w KTM, dobrze wejdą w sezon i będą się liczyć w walce o tytuł, wtedy będzie walka na torze.
Jak relacje w rodzinie były zdrowe, to raczej brat nie będzie ryzykować z starciu z bratem, tym bardziej że Alex walczyłby o „pietruszkę”.