Bezzecchi o przyjaźni ze wschodzącą gwiazdą F1

Marco Bezzecchi jest przyjacielem Andrei Kimiego Antonellego, aktualnego lidera MŚ Formuły 1. Kierowca Mercedesa wygrał wyścig o GP Włoch, startując z końca stawki! Poczynania rodaka obserwował „Bez”, który pojawił się w garażu niemieckiej stajni. Miał nawet okazję zasiąść za kierownicą samochodu Mercedesa.

W udzielonym wywiadzie kierowca Aprilii przyznał, że Kimi Antonelli jest dla niego inspiracją i daje motywację do walki o tegoroczny tytuł Mistrza Świata MotoGP: Jesteśmy przyjaciółmi. Widok sukcesu Kimiego jest dla mnie ogromną motywacją. Mam też nadzieję, że ja również jestem dla niego pewną inspiracją. To, co zrobił w Monzie, było niesamowite. Widząc, co wyprawia, poczułem ogromny zastrzyk adrenaliny i wielkie emocje”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Po GP Włoch na torze Mugello wydawało się, że Bezzecchi będzie murowanym faworytem do tegorocznego tytułu. Kolejne cztery wyścigi były jednak istnym koszmarem dla zawodnika stajni z Noale. Karambol w Balaton Park, dyskwalifikacja w Brnie, spektakularna wywrotka w Assen i w końcu kontuzja obojczyka na Sachsenringu. Fakt, że Marco stanął na podium na Silverstone i MotorLand Aragon, jest ogromnym sukcesem.

Marco Bezzecchi w kokpicie Mercedesa F1 z Kimim Antonellim na Monzy
Marco Bezzecchi, Kimi Antonelli, Mercedes | Fot. facebook.com, motogp.com

Marco podkreśla, że nadal nie jest w stu procentowej formie. Będzie jednak dążył do zoptymalizowania swoich osiągów. Stara się przy tym nie myśleć o tym, że weekend na torze w Misano Adriatico jest jego domową rundą: „To oczywiste, że to dla mnie wyjątkowy wyścig, ale ostatecznie nie różni się od innych. Dlatego, jak zawsze, dam z siebie wszystko. Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie chciałbym wygrać. Ale nie wiem, czego mogę się spodziewać”.

Co ciekawe, to kolano, a nie bark, sprawia pewne trudności „Bezowi”: „Wciąż dochodzę do siebie po kontuzjach, zwłaszcza po urazie kolana. Niestety, nadal trochę utrudnia mi życie. Z barkiem w końcu wszystko w porządku. Ale na razie moim głównym celem jest powrót do formy z początku sezonu”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marco Bezzecchi traci 24. punkty do prowadzącego w tabeli Jorge Martina. Przed rokiem Włoch wygrał sprint w Misano oraz zajął drugie miejsce w wyścigu głównym, ulegając jedynie Marcowi Marquezowi.

Źródło: gpone.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button