Bezzecchi wyjaśnia słabszy początek sprintu
Marco Bezzecchi wskazał problemy ze stabilnością Aprilii przy pełnym zbiorniku jako przyczynę słabszego tempa na początku sprintu GP San Marino. Włoch ruszał z pole position, ale już w pierwszym zakręcie wyprzedził go Marc Marquez. Późniejszy pościg nie wystarczył do odzyskania prowadzenia.
Zawodnik Aprilii wyjaśnił, że podobny problem pojawiał się już podczas dwóch poprzednich rund. Przez pierwsze trzy–cztery okrążenia tył motocykla nadmiernie obciążał przód, ograniczając pewność prowadzenia. Dopiero gdy odzyskał zaufanie do maszyny, mógł przyspieszyć i zmniejszać stratę. „Cierpiałem trochę z powodu braku stabilności” – przyznał.
Marco Bezzecchi nie obwiniał się jednak za przegrany pojedynek na dojeździe do pierwszego zakrętu. W przeciwieństwie do sprintu na Motorland Aragon uważał, że tym razem odpowiednio mocno hamował i przymknął linię. „Był po prostu trochę lepszy ode mnie” – powiedział o Marcu Marquezie. Zapowiedział, że w niedzielę spróbuje bardziej utrudnić mu zadanie.
Otwartą kwestią pozostał wybór tylnej opony na długi wyścig. W sprincie Włoch używał miękkiej mieszanki, podczas gdy Marc Marquez i Jorge Martin wybrali pośrednią. Ponieważ zużycie ogumienia na przyczepnym asfalcie Misano jest niewielkie, o decyzji mają przesądzić odczucia zawodnika. Po sobocie jego strata do lidera mistrzostw wynosi 22 punkty.
Źródło: crash.net



