Binder: „Czuję się bardziej komfortowo”

Sezon 2026 to prawdopodobnie „być, albo nie być” dla Brada Bindera nie tylko w obozie KTM, ale w MotoGP w ogóle. Reprezentant RPA ma za sobą rozczarowujący sezon, w którym wyraźnie odstawał od Pedro Acosty, szczególnie w drugiej połowie kampanii. Wiek Bindera również nie działa na jego korzyść. Jego dalsza przyszłość bez wątpienia zależy więc od tegorocznych wyników, szczególnie na tle utalentowanego Hiszpana.

W trakcie przedsezonowych testów na torze Sepang w Malezji Południowoafrykańczyk uzyskał 15. czas, tracąc 1,188 sekundy do najszybszego Alexa Marqueza. Co ciekawe, Binder nie poprawił czasu sprzed roku. Fabryczny zawodnik KTM-a podkreśla jednak, że czuje się zdecydowanie bardziej na motocyklu: „Nie udało mi się uzyskać superszybkiego czasu okrążenia, ale czułem się na motocyklu bardziej komfortowo. Okrążenia przychodziły mi łatwiej”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Brad, który od tego sezonu pracuje z nowym szefem mechaników, Philem Marronem (współpracował m.in. z Toprakiem Razgatlioglu), był zadowolony z wykonanej pracy na testach w Malezji: „Ogólnie rzecz biorąc, jestem całkiem zadowolony z pracy, jaką wykonaliśmy w boksie w ciągu ostatnich kilku dni. Oczywiście, chciałbym być znacznie szybszy, ale czuję się znacznie bardziej komfortowo. Mam więc nadzieję, że komfort ten przełoży się na następną turę testów”.

Największą bolączką sezonu 2025 było tempo kwalifikacyjne Bindera. Reprezentant RPA zajmował bowiem średnio 14. pozycję w czasówce, podczas gdy jego zespołowy partner, Pedro Acosta, 7. lokatę. Jest to więc jeden z kluczowych aspektów, nad którymi musi popracować: „Z pewnością czeka mnie sporo pracy. Ale czuję się znacznie lepiej. W zasadzie wszystkie dobre punkty, które znaleźliśmy, zebraliśmy w jednym miejscu podczas ostatniego przejazdu. Ale wciąż staram się trochę ogarnąć całą sytuację podczas jazdy. Myślę więc, że jeśli będziemy mieli trochę czasu z tymi częściami i ustawieniami, to mam nadzieję, że uda mi się znaleźć ten ostatni element do szybkiej jazdy na jedno okrążenie”.

Brad wierzy, że poczynił znaczące postępy względem poprzedniego sezonu: „Pod koniec czułem się całkiem nieźle. Myślę, że zdecydowanie przydałoby nam się trochę więcej zakrętów i gdybyśmy to znaleźli, to moglibyśmy zajść daleko. Wszystko na pewno jest w znacznie lepszej sytuacji, niż w zeszłym roku. Myślę, że teraz, kiedy chłopaki mają te kilka tygodni wolnego, mogą wrócić do Tajlandii, a my możemy dalej się rozwijać”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Najbliższe testy i pierwsze wyścigi sezonu pokażą, czy Brad Binder będzie miał argumenty na przedłużenie kontraktu z austriackim producentem. Nawet jeżeli Pedro Acosta trafiłby do fabrycznego Ducati, do KTM-a przejśc mogą Alex Marquez oraz Maverick Vinales. Binder ma jedno zadanie – zbliżyć się możliwie jak najbardziej do osiągów Acosty. A to z pewnością nie będzie łatwe.

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Back to top button