Czy Johann Zarco powtórzy wyczyn sprzed roku?
Przed rokiem Johann Zarco odniósł wspaniałą wygraną przed własną publicznością. Kierowca LCR Honda okazał się najlepszy w deszczowych warunkach na torze Le Mans. W tym roku również istnieje duża szansa na deszcz w niedzielę. Francuz liczy jednak, że dobre tempo w suchych treningach pozwoli mu powalczyć o wysokie pozycje, niezależnie od panującej aury. Warto dodać, że 36-latek uniknął poważnej kary za niewłaściwe przeprowadzenie prób startowych.
JZ5 zaskoczył w piątkowych treningach, uzyskując najlepszy czas okrążenia. Piąty rezultat uzyskał Joan Mir, zawodnik fabryczny Hondy. Luca Marini i Diogo Moreira znaleźli się natomiast po czołową piętnastką!
36-latek cieszy się z faktu, że jest konkurencyjny na suchym torze. To buduje jego pewność siebie przed weekendem: „Cieszę się, że dzisiaj byłem bardzo mocny na suchych warunkach. Wszyscy czekali bowiem na mokre warunki, abym miał szansę na grę na czele stawki. Jeśli więc uda mi się zbudować pewność siebie na suchym torze, wiedząc, że w deszczu również mam swoje szanse, będzie to bardzo interesujące”.
Johann liczy na jak najbardziej udane kwalifikacje. Ma bowiem świadomość, że dzięki temu będzie w stanie osiągnąć dobry wynik nawet w suchych warunkach. Dowodem tego były rezultaty na torze Jerez de Frontera, obiekcie nie pasującym konstrukcji Hondy. Tam Zarco wywalczył drugie miejsce w deszczowej czasówce:
„Nadal nie wiem, jak będzie wyglądała sytuacja w wyścigu, ale start z pierwszego rzędu będzie najlepszym sposobem, aby przekonać się w innym czasie, takim jak w Jerez, jaki poziom możemy osiągnąć z Hondą” – podkreślił kierowca LCR Honda.
Na pytanie, co przyczyniło się do poprawy tempa, odpowiedział: „Myślę, że to wzrost pewności siebie na motocyklu. Dobieram odpowiednie ustawienia, w zależności od warunków”.
36-latek dodał, że ostatnie poprawki pozwoliły mu odzyskać pewność siebie, dzięki czemu może w pełni wykorzystywać potencjał motocykla: „Od Jerez – nawet w Austin – poczyniłem pewne postępy, ale wydaje się, że znajdujemy właściwą równowagę między pewnością siebie, naciskaniem w odpowiednim momencie, poprawianiem się z zakrętu na zakręt, a potem mamy prędkość. Więc kontynuujmy tę drogę”.
Warto dodać, że Johann Zarco otrzymał karę finansową za niebezpieczne zachowanie w trakcie treningu. Francuz przeprowadzał bowiem próby startowe w niewłaściwy sposób, ruszając, zatrzymując się i ponownie startując. Nie spowodował jednak bezpośredniego niebezpieczeństwa, dzięki czemu skończyło się na grzywnie w wysokości tysiąca euro.
Źródło: speedweek.com



