Formuła 1 odwołuje, MotoGP walczy o GP Kataru
Władze MotoGP rozpoczęły prace nad zmianą terminu Grand Prix Kataru z powodu wojny na Bliskim Wschodzie. Napięta sytuacja w regionie zmusiła organizatorów do rozważenia przesunięcia rundy z wiosennej części sezonu na jesień. Po zbrojnym ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, państwo to w odwecie uderza w kraje Zatoki Perskiej, przez co sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje bardzo niestabilna.
Wyścig na torze Lusail International Circuit nadal widnieje w kalendarzu jako czwarta runda sezonu zaplanowana na weekend 11–12 kwietnia, jednak walki w rejonie Zatoki Perskiej doprowadziły do zagrożenia organizacji wydarzenia. Irańskie drony uderzyły w Hamad International Airport oraz kilka budynków w Dosze, co skłoniło promotorów do szukania alternatywnego terminu. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada rozegranie wyścigu pod koniec sezonu, w dniach 7–8 listopada, na obrzeżach stolicy Kataru.
Jeśli zmiana zostanie zatwierdzona, runda w Katarze zamknęłaby potrójny cykl wyścigów po Grand Prix Australii (25 października) i Malezji (1 listopada). Korekta wymusiłaby przesunięcie kolejnych rund kalendarza, w tym wyścigu w Portugalii w Portimão oraz finału sezonu w Walencji, który odbyłby się tydzień później, w ostatni weekend listopada. W takim układzie testy prototypów MotoGP na sezon 2027 zaplanowanoby na 30 listopada lub 1 grudnia.
Do zmian doszło już w kalendarzu Formuły 1. Również 12 kwietnia miało odbyć się GP Bahrajnu, jednak zostało odwołane, podobnie jak GP Arabii Saudyjskiej tydzień później. Kalendarz sezonu skurczył się przez to z 24 wyścigów do zaledwie 22 rund. Jeśli w MotoGP odbędą się w tym roku wszystkie wyścigi, kalendarz także będzie liczył 22 wyścigi.



