Jak Aprilia poradzi sobie z Bezzecchim i Martinem?

Marco Bezzecchi i Jorge Martin znajdują się na czele klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP. Obu panów dzieli zaledwie jeden punkt. Wszystko wskazuje na to, że między nimi rozegra się walka o tytuł mistrzowski. Massimo Rivola, szef Aprilii, podkreśla że jest przygotowany na taką okoliczność. I jego kierowcy wiedzą, czego od nich oczekuje.

W udzielonym wywiadzie pryncypał stajni z Noale oznajmił, że wyznaje prostą zasadę – wzajemny szacunek: Prosta zasada jest taka, że ​​muszą się nawzajem szanować. Jeśli to zrobią, nie będzie problemu. Ci, którzy mają najwięcej szczęścia, odniosą sukces”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Włoch podkreślił, że nie będzie ingerować w walkę Bezzecchiego i Martina, póki obaj będą się szanować: „Jeśli tego nie zrobią, to ja będę musiał wykonać swoją pracę i przypomnieć im, że muszą się nawzajem szanować. Nie sądzę, żebyśmy musieli się złościć. Ja się złoszczę, gdy między ludźmi nie ma szacunku. Jak dotąd tak nie jest, więc nie mogę powiedzieć, czy możemy, czy nie!”.

Rivola po raz kolejny dał do zrozumienia, że jeszcze nie czują się faworytami do tytułów mistrzowskich. Massimo wskazuje na niewielkie różnice w tempie: „Nie chcę brzmieć jak zdarta płyta, ale jest jeszcze za wcześnie. Bo jeśli spojrzymy na różnice między Pedro Acostą a Fabio Di Giannantonio, to mówimy tu o kilku sekundach, więc w trakcie wyścigu to nic”.

Pryncypał Aprilii wspomniał również o kwalifikacjach, w których jego kierowcy nie byli najszybsi. Cieszy się jednak z faktu, iż ich motocykl prezentuje znakomite tempo w wyścigu: „W kwalifikacjach nie było trzech Aprilii z przodu, więc szczerze mówiąc, nadal trzymałbym się ziemi. Prawdą jest również, że pierwsza trójka to Aprilie, co sugeruje, że technicznie jesteśmy punktem odniesienia”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Włoch komplementuje swoich kierowców, podkreślając ich wartość sportową. Wskazał tu m.in. na Ai Ogurę, który prezentował najlepsze tempo na zużytych oponach: Mamy dwóch naprawdę mocnych zawodników i muszę powiedzieć, że Ai Ogura, mając dziesięć okrążeń do końca, jest prawdopodobnie jednym z najsilniejszych zawodników w stawce, jeśli chodzi o radzenie sobie ze zużytymi oponami. Do tego ma świetne umiejętności wyprzedzania, co jest jego wielką zaletą”.

Rivola, kończąc wypowiedź, wyraził wiarę w profesjonalizm swoich zawodników: Czy tylko my możemy przegrać? Myślę, że mamy dwóch zawodników, którzy oprócz tego, że są szybcy, są również świetnymi profesjonalistami. Sądzę, że będą się wzajemnie szanować. Znają zasady bardzo dobrze, „czarne zasady” również. Wiedzą, co to wzajemny szacunek”.

Póki co pomiędzy Marco Bezzecchim a Jorge Martinem nie dochodziło do zgrzytów. Może się to jednak zmienić wraz z przebiegiem sezonu. Będzie to wówczas prawdziwy sprawdzian dla szefostwa Aprilii, jak radzić sobie z rywalizującym o mistrzostwo kierowcami.

Źródło: gpone.com

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button