Tech3 KTM poczeka ma Mavericka Vinalesa

Maverick Vinales przechodzi rekonwalescencję po usunięciu przesuniętej śruby w ramieniu. Hiszpan podkreślił, że wróci do wyścigów tylko wtedy, gdy będzie w stu procentach do tego gotowy. Guenther Steiner, nowy właściciel Tech3 KTM, szanuje decyzję swojego podopiecznego i są gotowi na niego poczekać. W tej sytuacji wstrzymują się również z wybraniem składu na sezon 2027. Włoch wypowiedział się również na temat dostawcy motocykli. Dużo mówiło się o przejściu na maszyny Hondy. Prawdopodobnie jednak francuska ekipa pozostanie przy współpracy z KTM-emem.

Problemy zdrowotne „Top Guna” sięgają ubiegłorocznych kwalifikacji do GP Niemiec! To właśnie tam, na Sachsenringu, Hiszpan zaliczył wywrotkę, w wyniku której uszkodził bark. Aby ramię doszło do pełnej sprawności, lekarze musieli wstawić metalowe śruby. Pomimo, iż wypadek miał miejsce w lipcu, problemy zdrowotne trapią MV12 aż do dziś!

Kliknij, aby pominąć reklamę

Vinales podchodził do sezonu 2026 z dużymi oczekiwaniami. Nawiązał nawet współpracę z Jorge Lorenzo, aby zoptymalizować swoje przygotowania do wyścigów. Od początku jednak coś nie grało u Hiszpana. Maverick nie miał tempa, a wszystko przez ograniczone ruchy na motocyklu. Okazało się, że u Hiszpana doszło do przesunięcia metalowej śruby, która wymagała usunięcia! „Top Gun” opuścił GP Stanów Zjednoczonych i poddał się operacji. Od tamtej pory nieustannie odracza powrót na motocykl, chcąc być w stu procentach gotowym na jazdę. Zakłada się, że 30-latek może powrócić na GP Włoch. Nie jest to jednak do końca pewne.

Na temat sytuacji swojego podopiecznego wypowiedział się Guenther Steiner. Nowy właściciel Tech3 KTM podkreślił, że zapewniają Maverickowi pełne wsparcie, nie narzucając na niego zbędnej presji. Chcąc bowiem, aby wrócić dopiero wtedy, gdy będzie w pełni gotowy do startów:

„Powiedzieliśmy mu (tj. Maverickowi Vinalesowi – przyp. red.), że musi być w stu procentach sprawny. Nie ma sensu, żeby wrócił i znowu jeździł, pogarszając swoją sytuację, by potem nie móc nigdzie pojechać. W tej chwili celem jest powrót na Mugello. Stara się wrócić do formy na Barcelonę. Chcemy jednak, żeby był Maverickiem w stu procentach. W przeciwnym razie, jeśli nie jest w stu procentach sprawny, traci też pewność siebie, nie dając z siebie wszystkiego. Wiemy, jak bardzo jest szybki. Taki jest cel, żeby wrócił w stu procentach sprawny i myślę, że to właśnie zrobi podczas weekendu na torze Mugello” – podsumował Steiner.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Włoch podkreśla, że Maverickowi bardzo zależy na jak najszybszym powrocie. Tym bardziej, że nie ma kontraktu na sezon 2027. Steiner daje jednak do zrozumienia, iż zależy mu na Hiszpanie, w związku z czym dają mu czas na powrót do zdrowia. Odraczają tym samym decyzję o składzie kierowców na sezon 2027:

„Zdecydowanie desperacko pragnie powrotu, ale jak już mówiłem, musi być w stu procentach gotowy. Bo jeśli Maverick jest sprawny dziewięćdziesięciu procentach, to nie wystarczy, przy obecnym poziomie rywalizacji. Jeśli nie jesteś w stu procentach gotowy fizycznie, nie możesz wykonywać tej pracy. Najpierw niech więc wróci. Potem dopiero zostanie podjęta decyzja (odnośnie składu na sezon 2027 – przyp. red.). Myślę, że każdemu trzeba dać czas. Maverick to dobry facet. Trzeba mu dać szansę, ale musi pokazać, na co go stać” – oznajmił szef Tech3 KTM.

Guenther został również zapytany od dalszą przyszłość swojego zespołu. Dużo mówiło się o przejściu na motocykle Hondy. Ostatecznie jednak Tech3 ma kontynuować współpracę z KTM-mem. Steiner podkreśla, że decyzje zostaną podjęte w najbliższych tygodniach: W tej chwili wciąż rozmawiamy. Nie chcę nawet zdradzać, z kim rozmawiamy. Chcemy mieć pewność, że jesteśmy w dobrej pozycji na przyszły rok – to nasz najważniejszy cel. Nie potrzebujemy szybkiej decyzji. Potrzebujemy właściwej”.

Włoch zaznaczył, że podjęcie właściwej decyzji utrudnia niepewność co do układu sił w sezonie 2027: „Bardzo trudno jest też podjąć decyzję, ponieważ nikt nie wie, jakie będą motocykle w przyszłym roku. To zupełnie nowe przepisy. To jeden z tych sezonów, kiedy mówi się „Cokolwiek robisz, podejmujesz trochę ryzyka”. Tak to obecnie wygląda”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Kolejnym wyzwaniem Steinera jest również dalsze poznawanie środowisko MotoGP. Dlatego też nie chce podejmować decyzji pochopnie, chcąc dogłębnie przebadać rynek: „Poza tym, dla mnie, jako osoby, która jest tu nowa, zrozumienie tego wszystkiego zajmuje trochę więcej czasu. Chcę mieć pewność, że niczego nie przeoczę i nie dojdę do wniosku, że za dwa, trzy tygodnie będę żałować tego, co zrobiłem. W związku tym rozmawiam z kilkoma osobami i mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni coś ogłosimy”.

Źródło: crash.net

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button