Joan Mir wraca na GP Malezji!

Honda HRC potwierdza, że Joan Mir wróci do rywalizacji na GP Malezji! Hiszpan pauzował od GP San Marino z powodu problemów zdrowotnych. Mistrz Świata MotoGP z 2020 roku narzekał m.in. na przewlekłe zmęczenie. Do rywalizacji przystąpi również Luca Marini, który wycofał się ze zmagań na torze Philip Island z powodu choroby wirusowej.

JM36 wycofał się z rywalizacji w trakcie weekendu na torze Misano. Hiszpan narzekał na problemy zdrowotne, m.in. przewlekłe zmęczenie. Przeszedł szereg badań, które nie wykazały nieprawidłowości. Do dziś nie wiemy jednak, z czego wynikały kłopoty 29-latka. Joan opuścił wyścigi w Austrii, Japonii i Indonezji.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W poprzednim tygodniu Mir opublikował wpis na swoim profilu społecznościowym. Pochwalił się jazdą na motocyklu typu „flat track”, apelując do fanów „Do zobaczenia w Malezji!”. Teraz kierowca Hondy HRC przemówił do kibiców, dziękując im za wsparcie i potwierdzając start na torze Sepang:

„To nie był łatwy czas. Chcę podziękować wszystkim bliskim mi osobom, które pomogły mi zachować koncentrację i dążyć do wyznaczonego celu. W minionym tygodniu udało mi się pojeździć na różnych typach motocykli, a lekarze dali mi zielone światło na powrót” – czytamy we wpisie.

Joan cieszy się z długo wyczekiwanego powrotu na tor. Ma bowiem stamtąd dobre wspomnienia – przed rokiem stanął tu na najniższym stopniu podium: „Nie mogę się doczekać spotkania z zespołem i sprawdzenia, co uda nam się osiągnąć w ostatnich wyścigach tego sezonu. Sepang to tor, z którym wiążą się dobre wspomnienia – zarówno dla mnie, jak i dla Hondy”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Były Mistrz Świata MotoGP uważa, że Sepang to dobre miejsce na powrót. Celem Mira jest jednak spokojna adaptacja, bez większych oczekiwań: „Uważam, że powrót na tak dobrze znany obiekt to słuszna decyzja. Najważniejszym celem na ten weekend jest powrót na motocykl, odnowienie kontaktu z zespołem i sprawdzenie, jak czuję się na maszynie”.

Z powodu choroby wirusowej z weekendu o GP Australii wycofał się Luca Marini. Włoch liczy, że w Malezji będzie w lepszej formie: „Niestety, na Phillip Island udało nam się przejechać zaledwie kilka okrążeń. Od piątku skupiam się przede wszystkim na tym, by jak najszybciej wrócić do zdrowia”.

Sepang to wymagający tor, jednak przyszły kierowca Tech3 KTM liczy, że problemy zdrowotne ma już za sobą. Podobnie, jak Mir, chce jednak wejść w weekend „na spokojnie”: „Czuję się już nieco lepiej i mogłem wrócić na siłownię, jednak prowadzenie motocykla MotoGP to zupełnie inna sprawa. Sepang to tor wymagający pod względem fizycznym, zwłaszcza biorąc pod uwagę panujące tam warunki. Z pewnością będzie to weekend, podczas którego nieco zmodyfikujemy nasze podejście, aby mieć pewność, że wystarczy nam energii na niedzielę; wiele zależy również od pogody”.

Źródło: Motorsport

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button