Fernandez o 850-tce: „To jak motocykl innej marki!”

Augusto Fernandez zastąpił niedysponowanego Topraka Razgatlioglu w Pramac Yamasze. Na co dzień Hiszpan zajmuje się rozwojem i testowaniem przyszłorocznego motocykla z silnikiem o pojemności 850 cm³. Zawodnik testowy japońskiej stajni podkreśla, że 850-tka jest zupełnie inną maszyną.

W trakcie GP Australii Augusto miał okazję wypowiedzieć się na temat prac nad przyszłorocznym motocyklem: „Robimy postępy. Najbliższe testy są kluczowe, ponieważ finalizujemy pakiet na Walencję. Musimy mieć jasny obraz tego, jakie prace należy wykonać zimą – zarówno w Japonii, jak i w samej Yamasze”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Fernandez nie ukrywa, iż ciężko przestawiać się z 850-tki na „litrówkę”: „Obecny etap prac nad jednostką 850 cm³ i całym motocyklem znacząco odbiega od tego, co znamy z obecnego modelu V4 1000 cm³. Dlatego czeka mnie wymagający weekend – muszę się zaadaptować do nowych warunków”.

29-latek podkreśla, że nowa konstrukcja jest zupełnie inna od tegorocznej. To tak, jakby jeździł na motocyklu innej marki: „Nawet pomijając kwestię opon, to obecnie zupełnie inny motocykl. Wygląda, jakby to już nie była Yamaha. To niemal tak, jakbym przesiadł się na sprzęt innej marki. Do tego dochodzą jeszcze systemy regulacji wysokości zawieszenia i inne elementy… Dlatego muszę tutaj zachować spokój”.

Augusto ma zastępować Turka w pozostałej części sezonu 2026. Jednocześnie będzie godził rolę kierowcy wyścigowego z testowym. Wraz z Andreą Dovizioso nieustannie pracuje nad rozwojem przyszłorocznego modelu: „Będę zajmował się obiema rzeczami! Czeka mnie więc mnóstwo pracy. Dovi pomaga, ale to ja wciąż zajmuję się testami. Jestem tu teraz zawodnikiem do końca sezonu i chcę czerpać z tego radość, jednak moja praca testowa jest ważniejsza”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Warto dodać, że Augusto Fernandez zajął 17. miejsce w deszczowych kwalifikacjach, przed fabrycznymi kierowcami Yamahy! W sprincie, na suchej nawierzchni, był już ostatni. Ponadto otrzymał karę za nieprawidłowe ciśnienie przedniej opony.

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button