Rivola nie wie, czy odwołanie GP Australii pomogło Aprilii
Massimo Rivola nie ocenia jednoznacznie odwołania GP Australii. Dla kontuzjowanego Jorge Martina oznaczało ono uniknięcie kolejnych strat punktowych. Marco Bezzecchi stracił jednak szansę na odrobienie części dystansu do lidera mistrzostw.
Szef Aprilii uważa, że obaj zawodnicy mogli odebrać decyzję zupełnie inaczej. „Jestem pewien, że Marco jest trochę zirytowany, bo widział szansę. Ale myślę, że Jorge jest zadowolony” — powiedział. Po australijskim weekendzie Martin traci do Marca Marqueza 10 punktów, a Bezzecchi 50.
Rivola żałował również kibiców, którzy od rana czekali na wyścig. Przyznał, że początkowo nie brał pod uwagę problemu ze śmigłowcem medycznym, choć to on przesądził o odwołaniu zawodów. Zaznaczył też, że na podstawie obserwacji tor nie wyglądał na łatwy do pokonania przy typowych dla Phillip Island prędkościach.
W sprawie startu Martina w Sepang szef Aprilii pozostaje ostrożny. Określił taki scenariusz jako bardzo trudny, choć liczy na obecność Hiszpana z zespołem podczas kolejnej rundy. Podkreślił, że celem jest powrót zawodnika do pełnej sprawności i dalsza walka w mistrzostwach.
Źródło: motorsport.com




Takie warunki to jest loteria. Nie ma pewności, że Marc wygralby wyścig. W Austin zeszłego roku zaliczył glebę mając pewne zwycięstwo. Tu na dwoje babka wróżyła – jak zawsze zresztą na deszczu.
@Hubert Tylko, że niezależnie od wyniku by zyskał lub wyszedł na zero z Martinem, a nie oszukujmy się był faworytem, a taki Bezzecchi raczej nie byłby głównym kandydatem do podium, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa po wyścigu przewaga nad Martinem wynosiłaby 35pkt, a nad Bezzecchim 60+
@mateusz91213 Ale to nadal prawdopodobieństwo… Niemniej jednak, pociągnę ten temat dalej. Dlaczego twoim zdaniem Marco nie byłby głównym kandydatem do podium?
Słaba ta dyplomatyczna opinia Rivoli. Dla Martina i Aprilli to uśmiech losu w ten ich trudny weekend. Jeżeli jeszcze Katar wypadnie to końcówka sezonu będzie na żyletki. Pytanie tylko czy gorące głowy Martina i Beza nie będą zbyt gorące.