Martin celuje w powrót na Sepang!
Jorge Martin i Aprilia pracują nad powrotem Hiszpana już podczas GP Malezji. Dalsze badania po upadku w australijskim sprincie potwierdziły złamanie dalszej części prawej kości promieniowej bez przemieszczenia. Wykluczono podejrzewane dodatkowe złamanie kości łokciowej.
Menadżer zespołu Paolo Bonora przekazał, że na obecnym etapie operacja nie wydaje się konieczna. „Na tę chwilę wydaje się, że operacja nie będzie potrzebna” — powiedział. Podkreślił jednak, że sytuacja wymaga dalszej obserwacji, a zespół musi kierować się oceną lekarzy.
Celem jest przygotowanie Martina do piątkowych treningów na Sepang. Zawodnik nie wraca do Hiszpanii i w najbliższych dniach będzie kontynuował leczenie. Udział w kolejnej rundzie pozostaje niepotwierdzony i zależy od stanu zdrowia oraz dopuszczenia do jazdy.
Po sobotnim wypadku Martin stracił prowadzenie w mistrzostwach na rzecz Marca Marqueza. Odwołanie niedzielnego wyścigu zatrzymało różnicę między nimi na 10 punktach. W kalendarzu pozostają cztery rundy, przy założeniu, że zaplanowane GP Kataru dojdzie do skutku.
Źródło: crash.net, the-race.com




Myślę że Jorge zaryzykuję i wystartuje w przyszły weekend bo to może być dla niego ostatnia szansa na tytuł bo niewiadomo w jakimś miejscu będzie Yamaha. I jestem ciekaw jak ten powrót będzie wyglądał bo Jorge to gorąca głowa i będzie odrazu cisnął i to może się skończyć kolejną wywrotką.
@kolus93 Jakim cudem u zawodnika moto gp złamana ręka po tygodniu już nie będzie złamana że chce wystartować? Nie rozumiem tego. Rozumiem najlepsi specjalisci i szybciej dochodzą do zdrowia Ale dla mnie to absurd
@Werator12 takim ze go ześrubuja a sam wyścig pojedzie na znieczuleniu i prochach. Wszystko zależy od motywacji. Oby nie skończyło się to gorzej niż jest. Jednak zycie i zdrowie ważniejsze od pucharu
@Werator12 Lorenzo w Assen w 2013 w czwartkowym treningu złamał obojczyk, poleciał do Hiszpanii ,w piątek rano go skręcili na śruby, a w sobote dojechał w wyścigu na 5 miejscu – ze zdrowiem to ma niewiele wspólnego, ale jest jak najbardziej możliwe 😉
@mojzesz Obojczyk to inna kość, tak jak i tamte motocykle generowały inne przeciążenia. Nie jest powiedziane, że na obecnych moto byłoby to możliwe.
Druga sprawa, zobacz ile teraz jest problemów z przedramionami, każdy zawodnik musi przejść operację. Tak, mowa o mięśniach, ale te mięśnie się trzymają kości.
Raczej minimalizowanie strat. Nie będzie najlepszy i najszybszy na Sepang, ale z obecnym moto ma szansę na TOP6. Marquez zrobił to samo w Mugello. Podjął się startu, tempo pod koniec wyścigu było kiepskie, ale dowiózł cenne punkty. Będąc w jego sytuacji, raczej normalna decyzja.
@Hubert Gdyby JM miał przewagę w klasyfikacji to pewnie by przyjął taką taktykę ale teraz gdy ma stratę może przeważyć u niego gorąca głowa
@kolus93 I tak ma szczescie ze wyscig odwolany. nie przypominam sobie zeby cokolwiek odwolywali bo Marc ma kontuzje. Dzis nie bylo tam tornada czy bog wie czego zeby nie mozna bylo pojechac. Mistrzostwa sa otwarte w dalszym ciagu z wajcha po stronie Martina ze wzgledu na zdecydowanie szybszy motor. Z reszta Marc pol sezonu jedzie z 1 reka wiec da sie
Zapominacie o jednym. Martin może być niedopuszczony do wyścigu. Presja na lekarza będzie olbrzymia. Z jednej strony „nie psucie walki o mistrzostwa i pieniądze dla liberty”, z drugiej sytuacja „MM” kiedy w 2020 został zbyt szybko wpuszczony na tor. Do tego tendencja Martina do łamania się. Co zostanie zdecydowane w piątek? Nie wiadomo, ale Martin może zwyczajnie nie mieć nic dogadania, bo lekarz może zatrzymać to szaleństwo.
@Witek Tak ale sam wiesz że puszczano zawodników z równie poważnymi urazami lub nawet gorszym do weekendu wyścigowego. A do tego wątpię że go nie dopuszczą z własnej woli bo niektórzy mogliby to uznać za spisek przeciwko JM