Dlaczego odwołano GP Australii? Zasada 60 minut
Odwołanie GP Australii wynikało z braku odpowiedniego zabezpieczenia medycznego. Śmigłowiec potrzebował około godzinnego okna pogodowego zarówno na Phillip Island, jak i w Melbourne. Sama poprawa warunków na torze nie wystarczała do rozpoczęcia wyścigu.
Dyrektor wyścigowy MotoGP wyjaśnił, że bezpieczny transport poszkodowanego zawodnika musiał być możliwy na całej trasie. „Śmigłowiec potrzebuje okna około 60 minut w obu miejscach — na Phillip Island i w Melbourne” — tłumaczył. Zła pogoda obejmowała oba rejony, uniemożliwiając zagwarantowanie takiego zabezpieczenia.
Na innych torach alternatywą może być transport karetką. Regulamin FIM wskazuje, że wyznaczony szpital powinien zwykle znajdować się w zasięgu 20 minut lotu lub 45 minut jazdy drogą. W przypadku Phillip Island dojazd trwał ponad 45 minut, dlatego organizatorzy byli uzależnieni od transportu lotniczego.
Około 60 minut oznaczało więc wymagane okno dla działania śmigłowca. Kolejne przesunięcia harmonogramu miały pozwolić na poprawę widoczności, ale ostatecznie odwołano wyścigi wszystkich trzech klas. Zawodnicy MotoGP przejechali jedynie pożegnalne okrążenia za samochodem bezpieczeństwa.
Źródło: crash.net, motogp.com, fim-moto.com




A łodzią?
Dziwne, że śmigłowiec medyczny i to w Australii nie może latać na przyrządach. Przecież śmigłowce wlasnie są po to, aby pomagać w sytuacjach kryzysowych, a te często są kiedy pada.
Druga sprawa jest taka, że naprawdę nikt nie wiedział jaka będziesz pogoda i nie można było inaczej zaplanować weekendu?
@Witek A może nie chcieli by ten wyścig się odbył po kontuzji Jorge?:)