Luca Marini nie zna swojej przyszłości
Luca Marini przygotowuje się do GP Węgier. W ubiegłym sezonie był to najlepszy weekend dla Włocha – zajął bowiem czwarte miejsce w sprincie oraz piąte w wyścigu głównym. Dziennikarze przy okazji pytali o przyszłość aktualnego kierowcy Hondy HRC. 29-latek póki co nie jest jednak w stanie odpowiedzieć, gdzie trafi w przyszłym roku.
Przyrodni brat Valentino Rossiego postanowił pójść swoją drogą i po sezonie 2023 opuścił szeregi VR46 Ducati. Luca został fabrycznym kierowcą Hondy. 29-latek trafił jednak w nie najlepszy okres dla japońskiego zespołu. Co gorsza, media donoszą, że Honda HRC zdecydowała się zakontraktować Fabio Quartararo i Davida Alonso na sezon 2027!
To oznacza, że obecny duet japońskiej stajni musi szukać zatrudnienia gdzie indziej. Joan Mir jest przymierzany do Gresini Ducati oraz Trackhouse Aprilii. Hiszpan równie dobrze może jednak wypaść ze stawki MotoGP! Ratuje go jednak status byłego Mistrza Świata klasy królewskiej. Marini natomiast ponownie musiałby liczyć na koneksje rodzinne. VR46 Ducati jest jednak zobligowana do podpisania umowy z Ferminem Aldeguerem, juniorem bolońskiej marki. Jest to warunek konieczny zachowania statusu zespołu satelickiego ze wsparciem fabryki.
To oznacza, że w swoich szeregach Valentino Rossi ma jeszcze tylko jedno miejsce. „The Doctor” deklaruje, iż drugi motocykl zarezerwowany jest dla Włocha. Obok Mariniego mamy jednak wielu kandydatów. Są to lider MŚ WSBK Nicolo Bulega, przyjaciel „Vale” Franco Morbidelli oraz Celestino Vietti, junior z Moto2. Fabio Di Giannantonio ma bowiem przejść do fabrycznego teamu KTM.
Póki co nic nie zostało potwierdzone. Sam Marini, odpowiadając na pytania mediów odnośnie swojej przyszłości, odpowiedział: „W tej chwili nie mogę powiedzieć nic więcej”.
Włoch podkreślił, że jest to bardzo trudny okres dla każdego, kto nie ma jeszcze kontraktu. Luca sugeruje, że nie zostało już wiele miejsc do wyboru: „Myślę, że jest to trudny moment dla wszystkich,. Może on trwać nawet kilka miesięcy. Zostało tylko kilka miejsc i myślę, że niebawem dowiemy się, kto je zajmie”.
Póki co Marini skupia się na obecnym sezonie. Nie może doczekać się startu na Balaton Park. Przed rokiem osiągnął tam najlepsze wyniki w sezonie: „W zeszłym roku ten wyścig był dla nas niesamowity. Osiągnęliśmy znakomite wyniki. Byliśmy bardzo szybcy. Zobaczymy, czy w tym roku uda się powtórzyć ten rezultat”.
Luca ma świadomość, że w tym sezonie zespoły mają więcej danych, co może utrudnić im powtórzenie ubiegłorocznych rezultatów. Postara się jednak dać z siebie wszystko: „Postaramy się osiągnąć coś więcej, niż w Mugello, które było dla nas trochę frustrujące. To nie był łatwy weekend. Chcemy pokazać się z lepszej strony tutaj, w Balatonie. To tor z dużą przyczepnością. Asfalt jest nowy i może nam się przydać”.
Źródło: Motorsport



