„Manewr” Marqueza ma już być karany
Po kontrowersjach związanych z manewrem Marca Márqueza podczas sprintu MotoGP w Jerez władze serii zaostrzyły przepisy dotyczące wjazdu do alei serwisowej. Od Grand Prix Francji podobne skrócenie drogi do pit lane ma być już karane.
Marc Marquez podczas sprintu w Jerez przewrócił się w końcówce wyścigu, po czym przeciął pobocze i fragment trawy, aby dostać się do alei serwisowej po motocykl z deszczowymi oponami. Hiszpan wygrał później wyścig, choć wielu rywali i kibiców domagało się kary.
Sędziowie nie dopatrzyli się jednak złamania regulaminu. Márquez nie przekroczył zakazanych linii przy wjeździe do pit lane, zmieścił się w limicie prędkości i nie zignorował poleceń porządkowych.
Sytuacja wywołała jednak reakcję zespołów, które zażądały doprecyzowania zasad jeszcze przed rundą w Le Mans. W nowych wytycznych podkreślono, że zawodnicy muszą pozostać wewnątrz wyznaczonej linii aż do minięcia oznaczenia ograniczenia prędkości.
Race Direction zapowiedziało też natychmiastowe kary za ścinanie wjazdu do alei serwisowej lub opuszczanie wyznaczonego korytarza. Takie przewinienia nie będą traktowane jak zwykłe limity toru, lecz jako osobne naruszenia regulaminu.
Według informacji z paddocku zespoły zostały już poinformowane, że od Le Mans zawodnik musi wjechać do pit lane wyłącznie przez wyznaczoną strefę i pozostać w niej przez cały manewr. W przeciwnym razie grozić będzie kara.



