Zarco zdziwiony brakiem kary dla Marqueza. „Nie powinien był wygrać”
Johann Zarco zakwestionował zwycięstwo Marca Márqueza w Sprincie MotoGP w Jerez, twierdząc, że Hiszpan nie powinien wygrać po kontrowersyjnym zjeździe do alei serwisowej po upadku. Francuz ma wątpliwości, czy cały manewr był zgodny z przepisami. Później sędziowie poinformowali, że nie dopatrzyli się złamania regulaminu.
Márquez triumfował w chaotycznym wyścigu rozegranym w zmiennych warunkach. Po kraksie w ostatnim zakręcie podniósł motocykl, poczekał aż przejadą rywale i przeciął tor, aby dostać się do pit lane, gdzie przesiadł się na maszynę z oponami deszczowymi. Następnie odrobił straty i wygrał sprint.
To właśnie sposób dotarcia do alei serwisowej wzbudził kontrowersje. Hiszpan nie pojechał standardową drogą, lecz skrócił przejazd przez tor i fragment pobocza. Dyrekcja wyścigu nie wszczęła jednak dochodzenia.
Johann Zarco nie krył zdziwienia. „Dla mnie nie powinien wygrać tego wyścigu. Gdy upadł w ostatnim zakręcie, oznaczało to, że wcześniej zdecydował się jeszcze nie zjeżdżać do boksu. Skoro był już tam, a potem wrócił do pit lane, to normalnie nie powinno być możliwe” – stwierdził.
Francuz dodał, że bez tego manewru Márquez mógłby nadal być szybki, ale prawdopodobnie nie walczyłby o zwycięstwo. „Żeby wygrać lub stanąć na podium, trzeba było zjechać okrążenie wcześniej” – ocenił. Triumf Márqueza pozwolił mu zmniejszyć stratę w mistrzostwach do lidera Marco Bezzecchiego.
Źródło: Canal+, motorsport.com



