Specjalna dedykacja Franco Morbidellego
Po raz ostatni Franco Morbidelli stanął na podium podczas sprintu o GP Węgier 2025. Od tamtej pory „Franky” mocno męczył się na motocyklu, rzadko bywając w czołówce. W sobotnim sprincie o GP Hiszpanii kierowca VR46 Ducati wykorzystał jednak deszczowe warunki do wywalczenia trzeciego miejsca. Włoch zadedykował swoje podium „wszystkim tym, którzy myślą, że nie mają szans”.
„Morbi” tak opisał sobotnią rywalizację: „Szalony wyścig. Byłem tam za całą grupą i działy się szalone rzeczy. I tak, miałem szczęście, że zjechałem do pit-lane wcześniej, niż wszyscy. Podążałem za Pecco Bagnaią i udało się osiągnąć ten niesamowity wynik”.
Swój wynik „Franky” zadedykował wszystkim cierpiącym i tym, którzy myślą, że nie mają szans: „Chcę zadedykować ten wynik tym, którzy cierpią, którzy myślą, że nie mają szans, po prostu myślą, że są gorsi od wszystkich. Myślami jestem z nimi. Myślę o nich i dedykuję im to podium w ten sposób…”.
Włoch ma tu na myśli m.in. samego siebie. Ostatnie miesiące nie były bowiem łatwe dla Franco, w związku z czym coraz więcej osób zaczęło w niego wątpić: „Ludzie mówili: „On nie ma szans, nie może osiągnąć wyniku, nie ma prędkości, nie ma niczego”. I oto jesteśmy. Jestem naprawdę zadowolony. Dziękuję wszystkim w zespole i dedykuję to podium tym, którzy cierpią”.
Morbidelli podkreśla, że choć wyniki tego nie pokazują, nieustannie pracuje nad poprawą tempa. Dlatego też cieszy się, że w końcu zdołał przełożyć wykonaną pracę na wynik: „Jestem bardzo zadowolony z występu. Niesamowite było odrobienie strat z osiemnastego miejsca, a potem stanięcie na podium – to było naprawdę dobre. Myślę, że potrzebowaliśmy tego i na to zasłużyliśmy, bo wykonaliśmy świetną robotę, nawet jeśli na to nie wygląda”.
Sobotni rezultat nie zmienia jednak faktu, że ogólna postawa „Morbiego” w tym sezonie pozostawia wiele do życzenia. Włoch nie ukrywa, iż bardzo męczy się na motocyklu Ducati: „Wczoraj wykonaliśmy świetną robotę i przeszliśmy przez wiele trudności. Bardzo się męczę. Nie czuję się dobrze na motocyklu, a zespół i Ducati ciężko pracują, żebym odzyskał dobre samopoczucie. A takie wyniki to coś, czego naprawdę potrzebujemy i na co naprawdę zasługujemy”.




Odnoszę wrażenie, że gość jest od jakiegoś czasu dość mocno odklejony od rzeczywistości.