Marquez: „Nie odczuwam drętwienia”
Marc Marquez ma za sobą piątkowe treningi przed GP Włoch. Hiszpan nie zachwycał tempem, jednak jego głównym celem było przede wszystkim sprawdzenie kondycji prawego ramienia. MM93 wydał pozytywny werdykt w tej sprawie – nerw promieniowy nie jest uciskany, dzięki czemu ręka nie drętwieje!
Na początku maja MM93 przeszedł operację usunięcia dwóch śrub z fragmentu kości, które uciskały nerw promieniowy. Jazda motocyklem stanowiła ogromne wyzwanie dla Hiszpana, u którego dochodziło do drętwienia całej ręki! Pokłosiem tego był wypadek w sprincie o GP Francji, gdzie kierowca Ducati dodatkowo złamał piątą kość śródstopia.
Marquez opuścił niedzielny wyścig we Francji oraz GP Katalonii. 33-latek zdecydował się na powrót podczas GP Włoch. Jak sam przyznał, celem było sprawdzenie, czy operacja okazała się skuteczna. Hiszpan wydał pozytywny werdykt w tej sprawie:
„Najważniejszą rzeczą dzisiaj było zrozumienie, jak działa nerw. Bardzo ważne było, abym nie czuł drętwienia w dłoniach, palcach i łokciach. W tej chwili wszystko działa dobrze, więc jestem bardzo szczęśliwy, bo to był główny cel operacji” – podkreślił siedmiokrotny Mistrz Świata MotoGP.
Marc nie ukrywa, że odczuwa rozbrat z motocyklem. Powoli jednak dochodzi do siebie. Oczywiście nie nastawia się na walkę w czołówce na torze Mugello: „Oczywiście, teraz nerwy zaczynają normalnie pracować. Zaczynają współpracować z innymi mięśniami. Odczuwam więc kolejny ból i inne odczucia na motocyklu, ale krok po kroku chcemy się poprawiać. Zobaczymy, czy uda nam się poprawić. Nie powiem, że w ten weekend, ale w kolejnych wyścigach”.
MM93 jest świadomy, że może odczuwać zmęczenie przez dłuższą przerwę po operacji. Cieszy się jednak z bezpośredniego awansu do Q2. Dzięki temu uniknie dodatkowej sesji w kwalifikacjach: „W ten weekend, teoretycznie, będzię coraz gorzej, bo będę coraz bardziej zmęczony. Ale dlatego dzisiaj byłem bardzo spokojny w FP1, a potem w treningach po prostu przyspieszyłem o jedno okrążenie, żeby spróbować dostać się do Q2”.
33-latek uważa, że przed nim nadal wiele pracy. Brak drętwienia daje mu duży komfort na motocyklu. Nadal jednak nie jest tak mocny, jakby chciał, szczególnie w prawych zakrętach. Wyzwaniem będzie szczególnie jazda na dystansie, bo na pojedynczym okrążeniu potrafi wykrzesać z siebie sto procent:
„Ważne jest to, że nerw wygląda na sprawny i nie odczuwam drętwienia. Ale szczerze mówiąc, myślałem, że na motocyklu poczuję się lepiej. Wciąż tracę na prawych zakrętach. Przy zmianie kierunku również tracę sporo czasu. To prawda, że na jednym okrążeniu daję radę, ale biorąc pod uwagę dystans wyścigu, jestem w tej chwili o pół sekundy wolniejszy od czołowych zawodników. Mimo to nie czuję, że mogę dać z siebie wszystko” – zaznacza obrońca mistrzowskiej korony.
Kierowca fabryczny Ducati podkreśla, że jest w stu procentach gotowy mentalnie. Nie może jednak jednoznacznie ocenić swojej kondycji fizycznej: „To tak, jak wtedy, gdy rozmawialiśmy przedsezonowo. Nie wiem, jaka jest teraz moja stuprocentowa forma. Zobaczymy. Najważniejsze jest to, że od strony mentalnej jestem gotowy i chcę spróbować ponownie osiągnąć swoje 100%. Bo jeśli chodzi o stronę mentalną, jeśli nie jesteś gotowy, to lepiej się poddać”.
Marc będzie dążył do nieustannej poprawy. Nie wie jednak, kiedy osiągnie stuprocentową formę: „Jestem jestem gotowy i spróbuję. Zobaczymy – tak naprawdę nie wiem, czego się spodziewać. Odpowiedź poznamy może za miesiąc, może za dwa tygodnie, a może za dwa miesiące. Ale teraz najważniejsze nie jest to, czy czuję się na 60% czy 80%. Chodzi o to, żeby osiągnąć te 60%, to może być twoje 100% tego dnia. A potem osiągnąć te 80%, to może być twoje 100% w ciągu dwóch tygodni. I osiągnąć te 100% w przyszłości, to będzie główny cel”.
Na koniec Marquez wspomniał o badaniach lekarskich z doktorem Charte. Hiszpan bał się ich, ponieważ miał świadomość, że nie będzie w stanie ich przejść, jeżeli ręka odmówi posłuszeństwa: „[D Charte jest bardzo, bardzo inteligentny. Zaraz po treningu zabrał mnie i powiedział: „dobra, trzymaj rękę w górze”. Bo jeśli masz problem z kością promieniową, to ręka opada… i drży znacznie bardziej. To są dwa testy na nerw promieniowy, z których jeśli masz problemy, nie możesz nic zrobić!”.
Marc Marquez zajął szóste miejsce w FP2, dzięki czemu bezpośrednio awansował do Q2. Zważywszy na okoliczności, to dobry wynik. Zobaczymy jednak formę Hiszpana na dłuższym dystansie.
Źródło: speedweek.com



