Marquez o nowym pokoleniu: „Lepiej to zaakceptować”

Marc Marquez w lutym skończył 33. lata, co czyni go jednym z najstarszych zawodników w stawce. Do najmłodszych należą Fermin Aldeguer, Pedro Acosta oraz Diogo Moreira, którzy należą do roczników 2004-2005. W przyszłym roku kierowca KTM-a najprawdopodobniej zostanie zespołowym partnerem MM93. Aktualny Mistrz Świata MotoGP podkreśla, że musi zaakceptować coraz mocniej napierające młode pokolenie.

Kierowca Ducati miał okazję obserwować zmagania GP Barcelony-Katalonii na Circuit de Catalunya. Hiszpan był gościem zespołu Audi. Śledził poczynania m.in. 41-letniego Lewisa Hamiltona (Ferrari) z aktualnym liderem MŚ, 19-letnim Andreą Kimim Antonellim (Mercedes). Obu zawodników dzieli ponad 20. lat!

Kliknij, aby pominąć reklamę

Z podobnym problemem zaczyna się mierzyć Marc Marquez. Hiszpan, wchodząc do stawki MotoGP, za rywali miał m.in. 14. lat starszego Valentino Rossiego. Teraz jest starszy o 11. wiosen od wyżej wspomnianego Acosty.

W rozmowie ze Sky Italia Marquez powiedział: Czasami lepiej to zaakceptować. Zaakceptuj fakt, że młodzi zawodnicy, tacy jak Acosta i Aldeguer, którzy są młodsi o 10-12. lat, pojawią się, z inną determinacją i energią. To naturalny proces dla sportowca”.

Marc podkreśla, że wymiana pokoleniowa jest naturalnym procesem. Dlatego też trzeba zaakceptować ten fakt. Aby więc walczyć z młodszymi rywalami, musi pracować ciężej od nich: To się zdarza każdemu. Staram się pracować ciężej, żeby pozostać trudnym do pokonania, nawet dla młodych zawodników”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marquez został zapytany również o jego formę przed GP Czech. Podkreśla, że jest lepiej: Czuję się lepiej, niż w zeszły weekend. Wygrywanie jest dobre dla organizmu. To pozytywna energia. W czasie wakacji postaramy się zrobić krok naprzód”.

W ocenie Davide Tardozziego, menadżera Ducati, MM93 potrzebuje aż dwóch miesięcy na powrót do optymalnej formy. Przed Hiszpanem jeszcze trzy weekendy wyścigowe – w Czechach, Holandii i Niemczech – zanim rozpocznie się wakacyjna przerwa. Hiszpan daje jednak do zrozumienia, że póki co nie myśli o mistrzostwie. Najpierw musi dowiedzieć się bowiem, w jakiej jest formie na torach prawoskrętnych: Jako zawodnik zawsze daję z siebie 100%, a potem zobaczymy. Wszystko może się zdarzyć. Oczywiście nie jesteśmy teraz w punkcie, w którym możemy przejść do ataku. Muszę odkryć, jaka będzie moja pełna forma, a potem spróbować dać z siebie wszystko”.

Już w najbliższy weekend GP Czech. Tor, który najlepiej zweryfikuje prawdziwe możliwości Marca Marqueza.

Źródło: Sky Italia

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Back to top button