Marquez po testach: „Poprawiłem słabe strony”
Marc Marquez nie ukończył wyścigu głównego o GP Hiszpanii po spektakularnym „zgruzowaniu” motocykla Ducati. Przyczyną wywrotki był uślizg przodu Desmosedici GP26. W trakcie poniedziałkowych testów MM93 intensywnie pracował nad poprawą przyczepności przedniego zawieszenia. Czy aktualny Mistrz Świata MotoGP odzyska pewność siebie?
Siedmiokrotny Mistrz Świata klasy królewskiej do sezonu 2026 przystępował z ograniczonym programem testowym. To wpłynęło m.in. na rozwój Desmosedici GP26. Marquez nie czuje dostatecznie dobrze przodu motocykla, szczególnie w lewych zakrętach. A właśnie to jest jeden z najmocniejszych punktów w całym „arsenale” MM93. W konsekwencji do Jerez de la Frontera przyjeżdżał z dorobkiem zaledwie jednej wygranej i to w dodatku w sprincie o GP Brazylii. W klasyfikacji generalnej był nie tylko za kierowcami Aprilii i Pedro Acostą z KTM-a, ale również Fabio DiGiannantonio z VR46 Ducati!
Długa przerwa, spowodowana przeniesieniem GP Kataru na listopad, miała pomóc Marcowi w regeneracji i powrocie do optymalnej formy. Piątkowe i sobotnie zmagania potwierdziły, że kierowca fabryczny Ducati będzie się liczyć. 33-latek wywalczył pole position oraz wygrał sprint o GP Hiszpanii, pomimo wywrotki. Zmagania odbywały się jednak w deszczowych warunkach.
W niedzielę tor był suchy, a dzięki temu bardziej miarodajny. Marquez utrzymał prowadzenie na starcie. W dalszej fazie wyścigu został jednak wyprzedzony przez swojego brata Alexa. Hiszpan, podążając za kierowcą Gresini Ducati, zaliczył uślizg przodu w zakręcie im. Alexa Criville! Desmosedici GP26 nie nadawał się do dalszej jazdy, jednak MM93 uniknął poważnego urazu. Do drugiego w niedzielę Marco Bezzecchiego z Aprilii traci już jednak już 44. pkt!
Dlatego też Marc poświęcił poniedziałkowe testy na poprawie czucia przodu. Przejechał aż sześćdziesiąt osiem okrążeń, uzyskując czwarty czas. Hiszpan przetestował wiele rozwiązań, w tym udoskonalone owiewki i wahacze, a także zmodyfikowane podwozie. Co ważne, Marquez nie skarżył się na problemy natury fizycznej.
W udzielonym wywiadzie MM93 potwierdził, że poprawił czucie przodu Desmosedici GP26, szczególnie w lewych zakrętach: „Zacząłem czuć się trochę pewniej z przodu, zwłaszcza w lewych zakrętach, które zazwyczaj były jedną z moich mocnych stron, a w tych pierwszych wyścigach miałem z nimi problemy. W prawych zakrętach też trochę się poprawiliśmy. Zasadniczo nie tracimy mocnych stron, a trochę zyskaliśmy w słabych”.
Pozytywnie na temat poprawek wypowiadał się również Francesco Bagnaia. Popularny „Pecco” odnotował dziesiąty czasem, tracąc nieco ponad 0,7 do Aiego Ogury:
„Jestem całkiem zadowolony z niektórych elementów. Pakiet aerodynamiczny działa dobrze, więc jasne jest, że potrzebujemy więcej czasu, aby wszystko zrozumieć. Teraz zespół musi wszystko przeanalizować, ale jestem pewien, że dzisiaj zrobiliśmy mały krok naprzód” – stwierdził FB63.
Celem Bagnai na GP Francji jest przede wszystkim poprawa hamowania i wchodzenie w zakręty: „Potrzebujemy teraz więcej uwagi, aby bardziej skupić się na hamowaniu motocyklem. A dzisiaj próbowaliśmy, może znaleźliśmy kierunek. Mam więc nadzieję, że w Le Mans będziemy mieli coś do poprawienia”.



