Martin nowym liderem MotoGP: „To szaleństwo!”

Jorge Martin wywalczył trzecie miejsce w niedzielnym wyścigu o GP Holandii. Hiszpan musiał uznać wyższość kierowców Trackhouse Aprilii, Aiego Ogury i Raulowi Fernandezowi. Do mety po poważnym wypadku nie dojechał jednak Marco Bezzecchi, dzięki czemu „Martinator” objął prowadzenie w punktacji! Hiszpan cieszy się z udanego weekendu.

JM89 podkreśla, że ostatnie miesiące były dla niego szalone. Pól roku temu nie wiedział bowiem, czy będzie w stanie w ogóle startować. A teraz jest liderem tabeli MŚ MotoGP: Naprawdę cieszę się, że jestem liderem. Sześć miesięcy temu nie wiedziałem, czy dam radę wystartować w tym sezonie. Przegapiłem pierwszy test, a teraz prowadzę w mistrzostwach. To niesamowite, naprawdę ogromne”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Martinator” podkreśla, że poprawił swoje tempo w porównaniu z sobotnim sprintem. To jednak nie pozwoliło mu utrzymać za sobą kierowców Trackhouse. Pomimo tego jest zadowolony ze zdobycia podium: Jestem bardzo zadowolony z mojego dzisiejszego występu. Znacznie poprawiliśmy się w porównaniu ze sprintem. Prowadziłem przez wiele okrążeń. Wiedziałem, że nadjeżdżają zawodnicy Trackhouse. Naciskałem, ale dystans zawsze wynosił 0,2-0,3 sekundy. Wiedziałem, że Raul Fernandez będzie próbował atakować, a potem zobaczyłem nadjeżdżającego Ai Ogurę. Jechałem swoim tempem, starając się utrzymać jak najlepszy rytm. Nie miałem niczego innego, z czym mógłbym walczyć”.

Pod koniec rywalizacji Jorge był dość blisko Raula. Nie chciał jednak ryzykować potencjalnej wywrotki, dlatego też zrezygnował z walki. Tym bardziej, że narzekał na przyczepność, szczególnie w prawych zakrętach: Starałem się być konsekwentny, przynajmniej trochę do nich dojechać. I na pewno przez kilka ostatnich okrążeń myślałem o drugiej pozycji, bo Ai odjechał. Widziałem jednak, że Raul ma problemy. Ja z kolei bardzo cierpiałem na szybkich zakrętach. Jechałem całkiem dobrze, dość płynnie. Ale prawe zakręty też są dla mnie teraz problemem”.

Celem Martina jest analiza wyścigu i szukanie miejsc, w których mógłby się poprawić: „Zawsze jest miejsce na poprawę. Zawsze jest coś, nad czym musimy się skupić. Jutro postaramy się dobrze przeanalizować niedzielny wyścig i zobaczyć, co możemy poprawić przed kolejnymi wyścigami”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Kierowca Aprilii podkreślił, że od czasu GP Katalonii, w którym zaliczył aż sześć wywrotek, znacznie poprawił czucie przodu RS-GP26 i pewność siebie w jeździe na motocyklu włoskiej marki: Jestem zadowolony, bo od wczoraj do dziś znacznie poprawiłem swoje czucie. To była dla mnie najważniejsza rzecz w trakcie tego weekendu – próba nabrania większej pewności siebie z przodu i z tyłu. Z pewnością bardziej cierpię w upale, niż reszta Aprilii. Ale dziś dałem z siebie wszystko. Wystartowaliśmy naprawdę dobrze i miejsce na podium to dla mnie niesamowity wynik”.

Jorge wie, jak walczyć o tytuł Mistrza Świata MotoGP. W 2024 roku wywalczył bowiem główne trofeum, natomiast sezon wcześniej był tego bliski. Hiszpan podkreśla jednak, że najważniejsze jest przede wszystkim konkurencyjne tempo:

„Z pewnością doświadczenie zawsze ma znaczenie, ale to kwestia prędkości. Jeśli masz prędkość, będziesz walczył o wyścigi. Jeśli nie, to nie. Chodzi o to, że kiedy dotrzemy do mety w ostatnich kilku wyścigach, jeśli będę miał szansę,  to oznacza, że ​​zrobiliśmy wszystko dobrze. Jeśli natomiast będę miał szansę w ostatnich trzech, dwóch wyścigach, myślę, że doświadczenie trochę się opłaci. Ale na razie chcę po prostu wykorzystać każdy weekend. Zawsze staram się dojeżdżać do mety, a ten weekend był jednym z tych, w których udało mi się osiągnąć maksimum. Nie czułem się bowiem najszybszy. Po prostu starałem się pojechać idealnie, ale nie byłem najszybszy. Dlatego też zdobycie piątego miejsca wczoraj oraz trzeciego dzisiaj, to naprawdę dobre wyniki. Teraz skupię się na poprawie swojej prędkości” – zaznacza Mistrz Świata MotoGP z 2024 roku.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

3 komentarzy

Dodaj komentarz

Back to top button